Real wykonał zadanie i wraca na pozycję lidera. Wystarczyły dwa ciosy
Real Madryt pokonał 2-0 Getafe na jego terenie i wraca na pozycję lidera. Ekipa Carlo Ancelottiego rozegrała najlepszy ligowy mecz w tym roku, zwyciężając różnicą więcej niż jednej bramki. Bohaterem spotkania okazał się Joselu, autor obu goli dla "Los Blancos". Strata do największego rywala broniącej tytułu Barcelony wynosi już 10 punktów.

Real Madryt przybył na obiekt niżej notowanego rywala z jednym celem - odzyskać fotel lidera. I zamierzenie zrealizował bez większych perturbacji. Sięgnął po komplet punktów, odnosząc najbardziej przekonujące ligowe zwycięstwo w tym roku.
Trzy styczniowe potyczki w La Liga madrytczycy też kończyli triumfem, ale za każdym razem wygrana rodziła się w bólach. W końcowym rezultacie trzykrotnie widniała różnica jednej bramki. Tym razem wynik okazał się bezdyskusyjny.
Joselu raz, Joselu dwa. Real triumfuje i wraca do Madrytu jako lider tabeli
"Królewscy" dominowali od pierwszej minuty i objęli prowadzenie jeszcze przed upływem kwadransa. Na prawy skrzydle "zaczarował" jak trzeba Lucas Vazquez, precyzyjnie dośrodkował w pole karne, a tam głową z piątego metra formalności dopełnił Joselu. Wcześniej ten sam zawodnik trafił piłką w poprzeczkę.
Do przerwy skończyło się na skromnym prowadzeniu. W pierwszej połowie gospodarze nie oddali na bramkę rywala choćby jednego strzału, co - jak odnotowali statystycy - na tym stadionie w La Liga nie wydarzyło się nigdy wcześniej (od 353 spotkań).
W drugiej odsłonie piłkarze Getafe ruszyli z animuszem do ofensywy. Efekt? Piłka po strzale Masona Greenwooda obiła zewnętrzną część słupka.
Ale już w 57. minucie było 0-2. Znów w głównej roli wystąpił Joselu. Tym razem skorzystał z zagrania Viniciusa Juniora i uderzeniem po ziemi z 15 metrów podwyższył prowadzenie "Los Blancos".
Później publika podrywała się z miejsc już tylko przy okazji marnowanych szans. Dwie doskonałe zaprzepaścił Vinicius Junior - zawodził na całej linii, gdy wydawało się, że bramka paść musi. A w ostatnim kwadransie, w znakomitej sytuacji, Borja Mayoral huknął z bliskiej odległości w słupek bramki Realu.
Dzięki pełnej puli ekipa Carlo Ancelottiego otwiera tabelę z dwoma punktami przewagi nad Gironą. Strata Barcelony do lidera z Madrytu wynosi obecnie już 10 punktów. Obrona tytułu będzie zadaniem piekielnie trudnym.












![Polak zachwyca na drugim końcu świata. Ależ gol, coś niesamowitego [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MLHF3UAUHSKIU-C401.webp)