Real Madryt zagrał z outsiderem. Dwa ciosy rozstrzygnęły mecz. Mbappe wygwizdany
Real Madryt pokonał 2:0 Real Oviedo w 36. kolejce La Liga. Mecz nie miał stawki, "Królewscy" grali ze spadkowiczem już tylko o honor. Krótko przed przerwą wynik spotkania otworzył Gonzalo Garcia. W końcówce drugi cios zadał Jude Bellingham. Do gry wrócił kontuzjowany ostatnio Kylian Mbappe. Mimo że zaliczył asystę, będzie chciał o tym wieczorze jak najszybciej zapomnieć.

Ten mecz nie miał stawki. Już przed pierwszym gwizdkiem było wiadomo, że Real Madryt zakończy rozgrywki na drugim miejscu w tabeli. Z kolei ekipa z Oviedo bez względu na finisz zmagań nie opuści ostatniej lokaty.
"Królewscy", w tym sezonie przegrani i skłóceni, najchętniej nie wychodziliby już do gry. Jak zauważyła "Marca", przed rozpoczęciem spotkania żaden zawodnik nie pojawił się na płycie, by sprawdzić stan murawy - co wcześniej było stałym zwyczajem. Ale gwizdy z trybun i tak musiały docierać gdzieś w okolice szatni.
"Królewscy" kończą sezon na jałowym biegu. Gol do szatni. Potem Mbappe pod ostrzałem
- Zawsze powtarzałem, że Real Madryt jest silniejszy, gdy jesteśmy razem. Tak było przez całą naszą historię i podczas wspaniałych wieczorów. W trudnych chwilach musimy trzymać się razem jak rodzina. Zawsze wracamy. Presja jest ogromna. Porażka boli, i to bardzo, bardziej niż w przypadku jakiegokolwiek innego klubu. Liczę na wsparcie kibiców - mówił na przedmeczowej konferencji prasowej trener Alvaro Arbeloa.
Piłkarze zrobili jednak bardzo niewiele, by do kibiców ten apel dotarł. W pierwszej połowie uzyskali wyraźną przewagę optyczną, tyle że długo niewiele z niej wynikało. Celnie, ale niegroźnie uderzali Franco Mastantuono i Brahim Diaz. Z kolei tylko w boczną siatkę po indywidualnej szarży trafił Vinicius Junior.
"Los Blancos" dopięli jednak swego krótko przed przerwą. Piłkę na linii pola karnego otrzymał Gonzalo Garcia, odwrócił się błyskawicznie w kierunku bramki i uderzył po koźle nie do obrony. Gol do szatni.
Po zmianie stron przez pierwszy kwadrans wiało nudą. Zaraz potem groźnie przymierzył Alvaro Carreras, ale skończyło się tylko kornerem dla gospodarzy. W odpowiedzi w sytuacji sam na sam z Thibaut Courtois znalazł się Nacho Vidal - z ostrego kąta uderzył jednak minimalnie niecelnie.
W 69. minucie na murawie pojawił się Kylian Mbappe. Na ławce rezerwowych sprawiał wrażenie piłkarza, który właśnie wygrał ligę i nie ma żadnych trosk. Kiedy tylko wszedł do gry, każdy jego kontakt z piłką kwitowany był salwą gwizdów.
Uwagę publiki od Francuza odwrócił dopiero gol Jude'a Bellinghama. Anglik podwyższył na 2:0 dziesięć minut przed końcem podstawowego czasu gry. Mbappe zebrał oklaski "rykoszetem" - tak się złożyło, że akurat wcielił się w rolę asystenta.
Najlepszy napastnik La Liga do siatki tym razem nie trafił, ale zmierza po tytuł króla strzelców. Dwie kolejki przed końcem zmagań ma na koncie 24 trafienia. Drugi w tym zestawieniu Vedat Muriqi (RCD Mallorca) traci do niego dwie bramki.












![Polska zagra z Ukrainą w Lidze Narodów. Przegląd atutów rywali [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MWZLHP114GYJQ-C401.webp)
