Wojciech Szczęsny, podobnie jak w sezonie ubiegłym, choć w nieco innych okolicznościach, wcielił się niespodziewanie w rolę pierwszego bramkarza FC Barcelona w związku z kontuzją wcześniejszej "jedynki".
W tym konkretnym przypadku mowa tu o Joanie Garcii, który w końcówce września doznał poważniejszego urazu kolana, w związku z czym przegapił on m.in. starcie z PSG w Lidze Mistrzów czy słynne "El Clasico". Wygląda jednak na to, że Hiszpan w szybkim tempie wraca do pełni sił, a to oznaczać będzie praktycznie na pewno koniec - przynajmniej na jakiś czas - regularnych występów "Teka" w oficjalnych meczach.
W Niemczech głośno o wyczynie Polaka. Takie reakcji nikt się nie spodziewał
Garcia gotowy do gry. Szczęsny powoli szykuje się do powrotu na ławkę
W niedzielne popołudnie włoski dziennikarz Fabrizio Romano przekazał bowiem, że Garcia po trwającej przerwie reprezentacyjnej znów będzie w pełni do dyspozycji menedżera "Dumy Katalonii", Hansiego Flicka.
Tym samym należy oczekiwać, że wyjdzie on na murawę już 22 listopada w starciu przeciwko Athletikowi Bilbao, które - jak to często bywa w przypadku potyczki z Baskami - wcale nie musi być dla "Barcy" łatwe.
Kane następcą Lewandowskiego? Legenda nie zostawiła złudzeń, odradza tylko jedno
Intensywny czas dla FC Barcelona. Przed nią piłkarskie hity wielkiego kalibru
Następnie na "Blaugranę" czekać będzie powrót do rywalizacji w Lidze Mistrzów, w której zmierzy się ona w Londynie z triumfatorami ostatnich klubowych mistrzostw świata, czyli zespołem Chelsea.
W dalszej perspektywie zaś na horyzoncie majaczy już hit w Primera Division z Atletico Madryt. Jeśli zaś mowa o kolejnym potencjalnym występie Szczęsnego, to wiele wskazuje na to, że dojdzie do niego dopiero w momencie, gdy Barcelona zacznie grę w Pucharze Króla, czyli w styczniu.













