FC Barcelona jest u progu kolejnego świetnego sezonu. Jak dotąd "Duma Katalonii" nie zaliczyła bowiem ani jednej porażki, a ich jedynym potknięciem był remis w ligowym starciu z Rayo Vallecano.
25 września podopieczni Hansiego Flicka zmierzą się z Realem Oviedo, który zdecydowanie nie może mówić o udanej inauguracji tegorocznej kampanii. Zespół ten zaliczył dotychczas 1 zwycięstwo oraz 4 porażki i znajduje się dopiero na 18. miejscu w La Lidze.
Ze względu na wszechstronność talentu w ekipie Flick z pewnością będzie mógł sobie pozwolić na poeksperymentowanie z wyjściowym składem na mecz z Oviedo. Z najnowszych przecieków wynika, iż bardzo prawdopodobne jest, że Robert Lewandowski znów zmuszony będzie obserwować poczynania swoich kolegów z ławki rezerwowych, otwiera się w nowym oknie. Sam Flick ma ponoć posiadać na to spotkanie dwie skrajnie różne koncepcje taktyczne.
Dwa plany Flicka na mecz z Oviedo. Tylko jeden z nich uwzględnia występ Lewandowskiego
Hiszpański portal "Mundo Deportivo" zdradził, że na wczorajszym treningu FC Barcelony Hansi Flick wytypował dwie "wyjściowe jedenastki" na zbliżające się spotkanie z powracającym po 24 latach do La Ligi Realem Oviedo.
W jednej z nich szkoleniowiec "Dumy Katalonii" może postawić na możliwie najmocniejsze ustawienie z: Casado, Raphinhą, Lewandowskim i Rashfordem, a także wspierającej ich młodzieży w postaci: Jofrea Torrentsy oraz Dro Fernaandeza.
W drugim wariancie na boisku od pierwszej minuty pojawią się tacy zawodnicy jak:Pau Cubarsi i Eric, Frenkie de Jong, Dani Olmo i Ferran Torres.
Są jednak pewne argumenty, które przemawiają za wariantem taktycznym bez udziału polskiego napastnika. Jednym z nich jest niewątpliwie ranga przeciwnika, który zdecydowanie nie należy do czołówki La Ligi. W meczu takiego kalibru niemiecki szkoleniowiec chętniej może zdecydować się na wprowadzenie graczy rezerwowych, dając w ten sposób odpoczynek swoim głównym gwiazdorom.
Ponadto Lewandowski pojawił się ostatnio w wyjściowym składzie w meczu z Newcastle, a także rozegrał pełne 90 minut przeciwko Getafe. W obu przypadkach nie popisał się on jednak wybitnymi występami, otwiera się w nowym oknie. Nie byłoby więc dziwnym, że z uwagi na ten fakt Lewandowski mógłby ponownie zostać posadzonym na ławce przez Flicka, który w tym sezonie szczególnie dba o wysoki poziom konkurencyjności w ekipie.













