Primera Division. James Rodriguez żegna się z Realem
Jak donosi hiszpański "As", w barwach Realu Madryt nie zobaczymy już Jamesa Rodrigueza. Mimo ważnego kontraktu Kolumbijczyk pożegna się z klubem jeszcze tego lata.

Gareth Bale i James Rodriguez nie znaleźli się w meczowej kadrze "Los Blancos" na rewanżowy mecz 1/8 finału LM z Manchesterem City. O ile przyszłość tego pierwszego wciąż stoi pod znakiem zapytania, o tyle spekulacje wokół tego drugiego zdają się dobiegać właśnie końca.
Rozstanie z Rodriguezem to część planu oszczędnościowego, jaki opracowano w Realu w odpowiedzi na kryzys wywołany pandemią koronawirusa. Obecna umowa pomocnika zachowuje ważność do połowy przyszłego roku. Wszystko wskazuje na to, że ostatnią pensję zdążył już od obecnego pracodawcy pobrać.
Reprezentant Kolumbii pożegna się z "Królewskimi" po sześciu latach od podpisania kontraktu. Na Santiago Bernabeu zameldował się zaraz po mundialu w Brazylii, który - z sześcioma golami na koncie - zakończył tytułem króla strzelców. Wydawało się, że w madryckim zespole będzie jednym z filarów. Obie strony mogą jednak czuć się rozczarowane współpracą.
Rodriguez nie był już potrzebny w Realu przed trzema laty. Wówczas na dwa sezony został wypożyczony do Bayernu Monachium, gdzie dobrze rozumiał się z Robertem Lewandowskim - zresztą nie tylko na boisku. Do Hiszpanii wrócił przed rozpoczęciem niedawno zakończonych rozgrywek.
W minionym cyklu nie należał do czołowych postaci zespołu. Wystąpił tylko w 14 spotkaniach. Zdobył jednego gola i zanotował dwie asysty.
Zawodnikowi bardzo zależało na tym, by nie opuszczać Madrytu. I jak twierdzą hiszpańskie media, nie będzie musiał tego robić. Jego nowym klubem ma być Atletico Madryt. Real otrzyma za niego 10-15 mln euro.
UKi








