Real Madryt ma za sobą sezon pełen pewnego niedosytu. "Królewscy" co prawda sięgnęli po Puchar Interkontynentalny czy Superpuchar UEFA, natomiast umknęły im wszystkie inne trofea, na czele z mistrzostwem Hiszpanii.
"Los Blancos" chcą jednak patrzeć z optymizmem w przyszłość - do zespołu dołączył nowy trener, Xabi Alonso, a z ekipą z Estadio Santiago Bernabeu zdążyli już się związać Alexander-Arnold, Huijsen, Carreras czy Mastantuono. Lato to jednak również czas pewnych pożegnań...
Brutalna prawda na temat kobieciej piłki w Polsce. Oto zarobki zawodniczek
Lucaz Vazquez idzie w ślady Vallejo i Modricia. Wielkie pożegnanie z Realem Madryt
Jako pierwszy szeregi Realu opuścił Jesus Vallejo - niespełniony talent, który przez ostatnią dekadę notorycznie był wypożyczany do kolejnych drużyn, aż w końcu, już definitywnie, przeniósł się do Albacete Balompie.
Dla kibiców RM bez dwóch zdań istotniejszy był jednak rozbrat z Luką Modriciem - absolutną ikoną "Los Merengues", która niedawno została ogłoszona nowym nabytkiem AC Milan. Na tym się jednak nie skończyło.
16 lipca nadeszło "comunicado oficial" dotyczące rozstania Realu z Lucasem Vazquezem. "Pragniemy wyrazić swoją wdzięczność i sympatię dla jednej z największych legend naszego klubu" - napisano w oświadczeniu, w którym zapowiedziano też, że w czwartek odbędzie się specjalna uroczystość pożegnania futbolisty.
Mourinho szykuje rewolucję, "radykalna zmiana". Jedną z "ofiar" ma być Polak
Vazquez kończy bogatą w trofea przygodę z Realem. Jaki będzie jego kolejny ruch?
Vazquez trafił do "Królewskich" w roku 2007, w dniu swoich 16. urodzin i od tego czasu - nie licząc krótkiego okresu wypożyczenia do Espanyolu - cały czas nosił śnieżnobiałą koszulkę, pnąc się od kolejnych szczebli młodzieżowych aż po seniorską kadrę.
Z RM wywalczył on m.in. cztery mistrzostwa, pięć pucharów Ligi Mistrzów i trzy klubowe mistrzostwa świata. Teraz przyszedł czas na nowy rozdział - choć nie jest jeszcze pewne, gdzie uda się 34-latek. Pojawiły się plotki dotyczące powrotu do Espanyolu, a do tego futbolistę mają też kusić Katarczycy. Jedno jest pewne - bezrobotnym raczej długo nie pozostanie.













