Pożegnanie Lewandowskiego na Camp Nou. Za kulisami prawdziwy dramat, oficjalny komunikat Barcelony
17 maja na Camp Nou doszło do scen symbolicznych. Te związane były z pożegnaniem Roberta Lewandowskiego. Polak w niedzielny wieczór rozegrał ostatni mecz w barwach "Blaugrany" na tym legendarnym obiekcie. Z oczu "Lewego" polały się łzy wzruszenia. Jak się okazuje, za kulisami rozegrał się prawdziwy dramat. Ten związany jest z reprezentantem Hiszpanii, który doznał kontuzji. W związku z nią musi przejść operację i nie pojedzie na pierwszy w karierze mundial.

Robert Lewandowski w sobotę 16 maja ogłosił, że jego czas w Barcelonie dobiega końca. Polak w swoich mediach społecznościowych przekazał, że nie przedłuży umowy wygasającej już w czerwcu tego roku. Dzień później "Lewy" mógł pożegnać się z kibicami na Camp Nou.
FC Barcelona w niedzielny wieczór rozegrała swój ostatni domowy mecz w tym sezonie. Kapitan reprezentacji Polski wybiegł w wyjściowym składzie i spędził na murawie 85 minut. Gola nie strzelił, a Barcelona wygrała 3:1 z Realem Betis. Po spotkaniu Lewandowski został jeszcze z rodziną na Camp Nou.
Fermin nie jedzie na mundial. Dramat w dniu pożegnania Lewandowskiego
Stadion miał opuścić po północy. Jak się okazuje, za kulisami rozegrał się prawdziwy dramat młodego gwiazdora FC Barcelona. Mowa o Ferminie Lopezie. Hiszpan nie wyszedł na drugą połowę spotkania z Betisem. Zastąpił go w składzie Alejandro Balde. Wówczas nie wydawało się, aby chodziło o jakieś problemy.
Pierwsze doniesienia pojawiły się w poniedziałkowy poranek. Wówczas przekazywano, że Fermin doznał poważnego urazu stopy i jego wyjazd na mundial jest zagrożony. Po kilku godzinach Barcelona opublikowała oficjalny komunikat po przeprowadzonych badniach w siedzibie klubu.
"Fermin Lopez przyszedł badania medyczne, które wykazały złamanie piątej kości śródstopia w prawej stopie. Hiszpan przejdzie operację" - czytamy w komunikacie. Słowa o operacji sprawiały, że wyjazd Fermina na mistrzostwa świata 2026 stanął pod jeszcze większym znakiem zapytania.
Doniesienia dziennikarzy po badaniach i komunikacie medycznym Fermina są jednoznaczne. Hiszpan na mundialu nie zagra. Mówi się, że czeka go około trzy miesiące przerwy od gry w piłkę, a to oznaczałoby powrót pod koniec okresu wakacyjnego. 23-latek ma za sobą świetny sezon i był pewniakiem do wyjazdu za ocean.











