Potwierdziły się doniesienia ws. Barcelony. Oficjalny komunikat, Lewandowski już tam nie zagra
Od kilku lat w świecie piłki nożnej krążyły pogłoski o formowaniu się zupełnie nowego tworu - Superligi. W ramach tych rozgrywek zmagania miały toczyć jedynie największe piłkarskie marki świata. Wokół projektu szybko zaczęły narastać spore kontrowersje. Działania zapobiegawcze podjęły światowe federacje, na czele z takimi gigantami jak FIFA czy UEFA. Pod wpływem nacisków wiele klubów zaczęło wycofywać się z deklaracji ws. Superligi. Ostateczne stanowisko w tej sprawie przedstawiła również FC Barcelona.

Superliga - ta nazwa zapewne obiła się o uszy każdego fana piłki nożnej na świecie. Inicjatywa, której głównym propagatorem był prezes Realu Madryt Florentino Perez, miała na celu zrzeszenie największych marek piłkarskich w jedną elitarną ligę.
Na papierze inicjatywa ta wyglądała bardzo interesująco. W jej ramach otrzymalibyśmy ogromną dawkę pojedynków piłkarskich hegemonów, rozgrywanych w ramach corocznych zmagań ligowych. Do głosu w tej sprawie bardzo szybko doszły jednak światowej federacje, na czele z UEFĄ czy FIFA. Superliga stanowiłaby bowiem poważną konkurencję dla istniejących już formatów, takich jak Liga Mistrzów czy rozgrywki krajowe. Z tego powodu wspomniane organizacje zaczęły "bombardować" pomysł utworzenia elitarnych rozgrywek.
Od czasu pierwszych wspominek o konieczności utworzenia Superligi doszło do gruntownych zmian. Te objęły między innymi wspomnianą Ligę Mistrzów, a konkretnie rezygnacji z formatu grupowego na rzecz rozgrywek ligowych. To zagranie wniosło zresztą spory powiew świeżości. Zaczęto także wywierać naciski, które stopniowo przynosiły pożądany efekt. Wiele klubów, które deklarowały początkową chęć dołączenia do Superligi, zaczęło wycofywać się z podjętych zobowiązań.
To już pewne. FC Barcelona mówi stanowcze "nie" Superlidze
Jakiś czas temu pojawiły się informacje, jakoby do grona "dezerterów" dołączyła między innymi FC Barcelona. Wywołało to spore poruszenie, bowiem swego czasu drużyna ta była jednym z ambasadorów historycznego projektu. 7 lutego włodarze "Dumy Katalonii" przekazali istotną aktualizację w tej sprawie.
FC Barcelona pomyślnie zakończyła proces negocjacyjny, którego celem było całkowite wycofanie się ze struktur Superligi. Wiele osób bało się tego momentu, bowiem w środowisku piłkarskim pojawiały się doniesienia, jakoby na kluby opuszczające struktury Superligi miały czekać kary pieniężne w wysokości aż 300 mln euro. Jak jednak podają dziennikarze portalu "Mundo Deportivo", powołujący się na swoich informatorów, FC Barcelona ostatecznie nie poniesie konsekwencji finansowych w związku z decyzją o opuszczeniu struktur Superligi.
"Prezes Laporta zawarł porozumienie z Superligą, pozwalające Barcelonie wycofać się z projektu bez żadnych kosztów ani kar. W związku z tym decyzja, ogłoszona oficjalnie w tę sobotę, nie będzie miała negatywnych konsekwencji finansowych dla klubu" - piszą hiszpańscy dziennikarze.
Tym sposobem Robert Lewandowski i jego koledzy mogą już definitywnie zakończyć myślenie o projekcie, który w swoim założeniu miał zrewolucjonizować środowisko piłkarskie, wyznaczając bardzo wyraźną elitę w świecie tego sportu. Wycofanie się Barcelony to wyraźny sygnał świadczący o tym, że piłkarscy hegemoni zmienili swoje zdanie na temat tego kontrowersyjnego projektu.












