Potwierdzają się fatalne wieści z Barcelony. Fatalna kontuzja, a to nie koniec
Trener Hansi Flick może w ostatnim czasie narzekać na stan kadrowy swojego zespołu, który trapiony jest kolejnymi kontuzjami - a rywalizacja o mistrzostwo Hiszpanii wchodzi przecież w decydującą fazę. Okazuje się, że w najbliższym meczu z Mallorcą, nie będzie mógł on skorzystać z jednego ze swoich najważniejszych zawodników. Na dwa dni przez meczem hiszpańscy dziennikarze dostali informację, że trenuje on indywidualnie.

Od początku sezonu 2025/2026 piłkarze FC Barcelony, jeden po drugim wypadają z gry na kilka lub kilkanaście tygodni. Sytuacja ta sprawiła nawet, że katalońska ekipa musiała sięgnąć poJoao Cancelo, aby załatać dziury w defensywie. Sprawa w linii ataku nie ma się jednak lepiej.
Po tym, jak na początku kampanii niedostępny dla Hansiego Flicka był Robert Lewandowski, teraz niemiecki szkoleniowiec musi sobie radzić bez jeszcze ważniejszego piłkarza - Raphinhii. I jak się okazuje, ten stan jeszcze trochę się utrzyma.
Obecnie FC Barcelona skupia się na kolejnym ligowym meczu. Już w sobotę zagra przed właśną publicznością z RCD Mallorca. I jak donosi "Sport", w kadrze meczowej raczej próżno będzie szukać Brazylijczyka.
W czwartkowy poranek Raphinha był widziany w ośrodku treningowym "Blaugrany", jednak nie brał on udziału w zajęciach grupowych, co jasno daje do zrozumienia, że nie jest on szykowany na mecz LaLiga.
Barça wróciła do treningów w czwartek po środowej przerwie, skupiając się teraz na sobotnim meczu ligowym z Mallorcą na Camp Nou. Największym nieobecnym na treningu był Raphinha, który nadal nie trenuje z grupą
- Zgodnie z przewidywaniami lekarzy, okres rekonwalescencji wynosi około dziesięciu dni, więc wydaje się mało prawdopodobne, aby był dostępny również w sobotnim meczu. Jego powrót, o ile nie wystąpią żadne komplikacje, nastąpi w przyszłym tygodniu w półfinale Pucharu Króla - donoszą katalońskie media.
"Blaugrana" nadal zajmuje fotel lidera Primera Division, jednak musi się mieć na baczności. Real Madryt ma na swoim koncie 54 punkty po 22. meczach - o jeden punkt mniej od Barcelony.
Obecność Raphinhii podczas sobotniego meczu na pewno zwiększyłaby szanse Barcelony na wygraną, bowiem obecnie Hansi Flick ma dość wąskie pole manewru w ataku - obok Ferrana Torresa i Roberta Lewandowskiego, Niemiec ma do dyspozycji jeszcze Marcusa Rashforda i Lamine'a Yamala. W ostatnim czasie Roony Bardghji nie cieszy się sympatią trenera.
Relacja tekstowa na żywo z meczu FC Barcelona - RCD Mallorca prowadzona będzie na portalu sport.interia.pl w sobotę od godziny 16:15.













