Potknięcie Realu, ale co stało się potem. Nagły komunikat, czegoś takiego nie było od 18 lat
Po remisie w meczu z Realem Betis sytuacja "Królewskich" została niema przesądzona. Na 5 kolejek przed końcem sezonu tracą oni do Barcelony aż 11 "oczek". Tylko cud mógłby sprawić, że madrycka ekipa włączy się ponownie do walki o mistrzostwo kraju. Okazuje się, że to nie jedyny cios, który spadł na Alvaro Arbeloę. Ostatnie rezultaty jego podopiecznych sprawiły, że hiszpański szkoleniowiec "przeszedł do historii". Na jego nieszczęście, w bardzo negatywnym tych słów znaczeniu.

Kibice Realu z pewnością mieli inne wyobrażenia na temat obecnego sezonu. Po kompletnie nieudanej kampanii z lat 2024/2025, chcieli oni ponownie zaznać smaku zwycięstwa na najważniejszych dla siebie frontach.
W tym celu szeregi drużyny zostały wzmocnione o nowego szkoleniowca - Xabiego Alonso. Legenda "Królewskich" miała wzbudzić szacunek zawodników, wyprowadzając ekipę na prawidłowe tory. Rzeczywistość szybko zweryfikowała jednak tę wizję. Po fali różnych kontrowersji Xabi pożegnał się z funkcją "sternika" Realu po raptem kilku miesiącach pracy.
Jego miejsce zajął kolejny były zawodnik "Królewskich" - Alvaro Arbeloa. Przywitał się on z kibicami... pucharową porażką z II-ligowym Albacete. W późniejszym czasie sytuacja nie wyglądała lepiej. Real pożegnał się z tegoroczną edycją Ligi Mistrzów już na etapie ćwierćfinału. W ligowych zmaganiach drużyna Arbeloi traci natomiast 11 punktów do Barcelony. Tylko cud mógłby sprawić, że "Królewscy" ponownie zaczną liczyć się w wyścigu o mistrzostwo kraju.
Fatalny bilans Arbeloi. Czegoś takiego Madryt nie widział od 18 lat
W ostatnich 6 spotkaniach Real Madryt zaliczył porażający bilans: 1 zwycięstwa, 2 remisów oraz 3 porażek. Po niedawnym remisie z Realem Betis, dziennikarze portalu "MARCA" postanowili podsumować dotychczasowe rezultaty madryckiego klubu za kadencji Arbeloi. Wyniki ich wyliczeń wprawiają w osłupienie.
- Po 23 meczach Arbeloa ma wskaźnik zwycięstw na poziomie 60,9%. To najgorszy wynik spośród wszystkich menedżerów Realu Madryt (którzy nadzorowali co najmniej 20 meczów) od czasu zwolnienia Bernda Schustera w 2008 roku, ze wskaźnikiem zwycięstw na poziomie 59% - piszą dziennikarze z Półwyspu Iberyjskiego.
Dodatkowo, Arbeloa notuje obecnie średnią punktów na mecz na poziomie 1,91. Ostatni raz niższą średnią punktową miał na swoim koncie Julen Lopetegui (trener Realu w okresie od 1 lipca do 29 października 2018 roku), który w 14 spotkaniach notował 1,43 "oczka". Każdy kolejny trener Realu Madryt nie zszedł później poniżej średnio 2 punktów na mecz. Arbeloa oczywiście ma jeszcze szansę na poprawienie tego rezultatu. Wciąż jest on bowiem trenerem Realu i niewiele wskazuje na to, że przed zakończeniem sezonu sytuacja ulegnie zmianie.












