Od wielu tygodni mówiło się o powrocie Joao Cancelo do Barcelony. Portugalczyk rozegrał w sezonie 2025/26 w barwach "Dumy Katalonii" bardzo obiecującą rundę, jednak nie został wykupiony po niej z Al Hilal. Musiał wrócić do Arabii Saudyjskiej. Towarzyszyło mu jednak silne przeświadczenie, że więcej dla Saudyjczyków już grać nie będzie.
Joao Cancelo wraca do Barcelony. Osiągnięto porozumienie
FC Barcelona rozpoczęła negocjacje z przedstawicielami Al Hilal którzy początkowo byli niechętni sprzedaży reprezentanta Portugalii. Domagali się kwoty przekraczającej 10 milionów euro, podczas gdy "Blaugrana" starała się znaleźć rozwiązanie, pozwalające jej uniknąć dodatkowych płatności.
W sprawie Cancelo dochodziło do wielu zwrotów akcji. Niemal każdego dnia pojawiały się nowe ustalenia dotyczące jego przyszłości. W końcu w niedzielę padło wyczekiwane przez kibiców "here we go" ze strony Fabrizio Romano, stemplujące powrót defensora na Camp Nou.
Według ustaleń "Mundo Deportivo" Cancelo podpisze z Barceloną dwuletnią umowę.choć Gerard Romero informuje, że ma być to 3-letni kontrakt. Pewne jest to, że klub nic nie zapłaci za jego transfer - Al Hilal zgodziło się na rozwiązanie kontraktu z 32-latkiem. Przyczynił się do tego m.in. brak porozumienia z trenerem Simone Inzaghim, który dał zielone światło na jego odejście.
Cancelo postawił ultimatum. Ujawnił prawdę po przylocie
Cancelo wylądował w Barcelonie w poniedziałek, a jak zdradził w rozmowie z mediami, w pewnym momencie postawił ultimatum. Jasno wynika z niego, jak bardzo zależało mu na powrocie na Camp Nou.
Trenuję indywidualnie już od tygodnia, co nie jest łatwe dla piłkarza, który kocha futbol tak jak ja. Powiedziałem Deco, że albo przyjdę tutaj, albo będę rok bez gry i zarabiał pieniądze w Arabii. Koniec końców udało się.
Wielki zwrot ws. Lewandowskiego. Wiadomość z Barcelony po odejściu Torresa
- Bardzo lubię ten klub i to nie od dziś, tylko od dawna. Od czasu kiedy był tutaj Dani Alves, a wcześniej Ronaldinho i również Deco. Jest to bardzo szczególny klub, z którym się identyfikuję ze względy na mój styl gry. Jestem tutaj, żeby pomóc i mam nadzieję, że wygramy wiele pucharów - dodał obrońca.
Mimo że Cancelo w Arabii Saudyjskiej mógł zarabiać ogromne pieniądze, a jego pensja w stolicy Katalonii niemal na pewno się nawet do nich nie zbliży, Portugalczyk był zdeterminowany do powrotu. To kolejny przejaw jego sympatii do bordowo-granatowych barw.














