Amerykańska liga Major League Soccer to wciąż dość egzotyczny kierunek dla wielu piłkarzy. Póki co za wielki ocean udają się najczęściej zawodnicy, którzy znajdują się u schyłku swojej przygody z piłką nożną.
Przykładem jest Robert Lewandowski, który w wieku 37 lat zamienił Barcelonę na Chicago Fire. Nie był on jednak pierwszym zawodnikiem "Dumy Katalonii", który zdecydował się przenieść do Stanów Zjednoczonych.
Najznamienitszym przykładem jest Leo Messi. Po stosunkowo krótkim epizodzie w PSG ikona "Blaugrany" przywdziała koszulkę Interu Miami. W ślad za Messim poszło jeszcze kilku innych gwiazdorów Barcelony. Wśród nich był między innymi Sergio Busquets. Za wielki ocean przeniósł się on w 2023 roku. Nie tak dawno temu pomocnik ogłosił natomiast oficjalne zakończenie swojej piłkarskiej kariery.
Legenda powraca do Barcelony. Sprawdzi się w zupełnie nowej roli
17 sierpnia FC Barcelona ogłosiła coś, czego z pewnością nie spodziewało się wielu sympatyków katalońskiej ekipy. Wspomniany wcześniej Sergio Busquets ponownie zasilił bowiem szeregi "Dumy Katalonii". Tym razem spełni się on jednak w zupełnie nowej roli.
- Sergio Busquets dołącza do Barca Atletic jako asystent trenera. Legenda "Blaugrany" wraca do klubu i dołącza do sztabu szkoleniowego Juliano Bellettiego - przekazali przedstawiciele klubu w oficjalnym komunikacie.
Dla Busquetsa jest to pierwszy krok w kolejnym rozdziale jego przygody z piłką nożną. Nie raz zdarzało się już, że byłe ikony rozpoczynały swoją trenerską karierę w ukochanym klubie, którego strukturę znają od podszewki. Nie inaczej postąpił również Busquets, który za czasów gry w Barcelonie przeszedł przez kilka etapów wdrażania się do składu. Jednym z nich była właśnie gra w rezerwach katalońskiego klubu. Teraz 38-latek będzie przekazywał nabytą wiedzę i doświadczenie kolejnym pokoleniom piłkarzy Barcelony, jednocześnie samemu szlifując swój trenerski warsztat.










