Pogromcy Barcelony już poznali rywala. Oto skład finału Pucharu Króla
Znamy już skład finału Pucharu Króla 2025/26. Rewanżowy półfinał pomiędzy Realem Sociedad a Athletikiem nie był ładny dla oka. Derby czasem bywają partią szachów, na Estadio Anoeta długo brakowało konkretów. Ten pojawił się dopiero... po rzucie karnym. Atletico Madryt poznało rywala, z którym zmierzy się w kwietniu.

We wtorkowy wieczór Atletico Madryt zanotowało "zwycięską porażkę", bo mimo 0:3 na Spotify Camp Nou awansowało do finału Copa del Rey, eliminując Barcelonę. Podopieczni Diego Simeone w środę poznali rywala, w którym zmierzą się w kwietniu na Estadio de la Cartuja w Sewilli.
Real Sociedad bronił u siebie jednobramkowej przewagi w rywalizacji z Athletikiem. Był faworytem, ale nikt na pewno nie chciał niczego przesądzać, bo oba zespoły są sąsiadami w tabeli LaLiga (zajmują 8. i 9. miejsce) i mają taki sam dorobek punktowy (po 35). Pierwszy gwizdek Cesara Soto Grado wybrzmiał o 21:00.
W najważniejszej statystyce tego meczu widnieją cyfry 1 oraz 0, ale o meczu wiele więcej powiedzą inne liczby - padły 24 strzały, z czego tylko 6 celnych. Kluczowy okazał się rzut karny, podyktowany dla Realu Sociedad w 85. minucie za ciągnięcie za koszulkę Yangela Herrery przez Ruiza de Galarretę. Mikel Oyarzabal wytrzymał presję, posłał piłkę przy prawym słupku, a bramkarz rzucił się w lewo. Trybuny mogły powoli świętować awans do finału.
Athletic po prostu był w tym dwumeczu słabszy. W środę nie zrobił w zasadzie niczego, by odwrócić losy rywalizacji. Dwa celne uderzenia i tzw. expected goals na poziomie 0,38 to fatalny dorobek. W ostatnich sekundach "Txuri-Urdin" mogli jeszcze trafić na 2:0, ale Orri Oskarsson trafił w słupek.
Finał Pucharu Króla odbędzie się ponownie na Estadio de la Cartuja w Sewilli. Mecz zaplanowano na sobotę 18 kwietnia, na godzinę 21:00.
Real Sociedad - Athletic Club 1:0 (2:0 w dwumeczu)










