Pogardzili Lewandowskim, ale to nie koniec. Szokująca decyzja. W Madrycie się cieszą
Dowiedzieliśmy się już, jak prezentuje się najlepsza "jedenastka" roku plebiscytu FIFA The Best. To, że nie ma w niej Roberta Lewandowskiego, to jedno. Od razu wybuchła jednak afera dotycząca innej decyzji. Pominięty został bowiem zawodnik, który wydawał się absolutnym "pewniakiem". W jego miejsce wybrano natomiast zawodnika Realu Madryt, który w minionym sezonie nie zdobył ani jednego ważnego trofeum.

Robert Lewandowski nie został nominowany do nagrody najlepszego piłkarza roku plebiscytu FIFA The Best. Można było więc spodziewać się tego, że Polak nie znajdzie się również w najlepszej "jedenastce".
Było bowiem wielu mocnych kandydatów wśród piłkarzy ofensywnych. Przede wszystkim Ousmane Dembele - świeżo upieczony zdobywca "Potrójnej Korony" z PSG oraz Złotej Piłki grający m.in. na pozycji środkowego napastnika.
Tego, że w tym roku na gali FIFA The Best pogardzili Robertem Lewandowskim, nie można uznać więc za wielki skandal. Nawet pamiętając, że Polak zdobył w minionym sezonie ponad 40 goli we wszystkich rozgrywkach. Jest to po prostu mała niesprawiedliwość względem "Lewego", który rozegrał znakomity sezon.
Wydawało się jednak, że obecność Raphinhi w najepszej "jedenastce" 2025 roku to będzie zwykła formalność. Brazylijczyk zdobył 34 bramki i zanotował 26 asyst w 57 spotkaniach. Poza tym, podobnie jak Lewandowski, zdobył wszystkie trofea w hiszpańskiej piłce i odegrał przy tym absolutnie kluczową rolę.
Szokująca decyzja ws. Raphinhi. Brazylijczyk haniebnie pominięty
Wydaje się więc, że najlepszym rozwiązaniem było postawienie na Lamine'a Yamala, Ousmane'a Dembele oraz Raphinhę - jako trójkę z przodu. Tak się jednak nie stało.
Yamal i Dembele rzeczywiście znaleźli się w najlepszej drużynie roku, ale dla Raphinhi miejsca już zabrakło. Ktoś musiał zostać poświęcony, aby w składzie znalazł się Jude Bellingham. I padło na Brazylijczyka.
Anglik w minionym sezonie nie zdobył z Realem Madryt ani jednego trofeum. Ale może o jego obecności w drużynie roku zadecydowały wyniki indywidualne. Bellingham w 58 spotkaniach zanotował 15 asyst i strzelił 15 goli. W klasyfikacji kanadyjskiej osiągnął więc dwukrotnie słabszy wynik niż Raphinha. 60 do 30.
Obecność Bellinghama w tej drużynie trudno wytłumaczyć inaczej, niż tezą, że po prostu musiał znaleźć się tu jakiś zawodnik Realu Madryt, mimo że "Los Blancos" mają za sobą sezon będący pasmem porażek i rozczarowań.
Podczas gali Złotej Piłki zapadła identyczna decyzja i wówczas, podobnie jak teraz, wywołała niemałą aferę. Sam Raphinha wyśmiał pominięcie swojej osoby na gali w mediach społecznościowych. Możemy tylko przypuszczać, że obecnie towarzyszą mu podobne emocje.
Drużyna roku FIFA The Best:
Donnarumma - Hakimi, Pacho, Van Dijk, Mendes - Palmer, Bellingham, Vitinha, Pedri - Yamal, Dembele.











