Podpisał na siebie wyrok. Smutny koniec w Barcelonie. "Godzi się z tym"
O ile FC Barcelona wygrała domowe spotkanie z Celtą Vigo 1:0, to kibice z Katalonii nie mają zbyt wielu powodów do zadowolenia. Do listy kontuzjowanych dołączył Lamine Yamal, co mocno uszczupla potencjał ofensywny ekipy Hansiego Flicka. Po meczu Tomasz Ćwiąkała nie przebierał w słowach oceniając dyspozycję Marcusa Rashforda, który dostał swoją szansę na boisku, ale kompletnie jej nie wykorzystał.

Po odpadnięciu z Pucharu Króla i jeszcze dotkliwszej porażce w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, FC Barcelonie pozostało już "tylko" sięgnięcie po mistrzostwo Hiszpanii. O ile w środowy wieczór udało się zrobić kolejny krok w tym kierunku, po pokonaniu Celty Vigo 1:0 przed własną publicznością, to niestety pierwszej połowy spotkania nie dokończył Lamine Yamal, który doznał kontuzji tuż po wykorzystaniu rzutu karnego - na wagę zwycięstwa.
Teraz zarówno drużyna, jak i kibice FC Barcelona wiedzą, że dla jednej z najważniejszych postaci w kadrze Hansiego Flicka, ten sezon się zakończył. To duży cios dla Katalończyków, bowiem uraz leczy również Raphinha i obecnie ofensywa "Barcy" jest wręcz zdziesiątkowana.
Robert Lewandowski w czasie dwóch ostatnich spotkań nie podniósł się z ławki rezerowych i wygląda to bardzo niekorzystnie dla Polaka, ale za to na placu gry pojawił się Marcus Rashford, którego przyszłość zdaje się być coraz bardziej przesądzona. Anglik "walczy" o to, aby Barcelona wykupiła go z Manchesteru United, jednak po ostatnim występie szanse na to znów zmalały, co dobitnie skomentował Tomasz Ćwiąkała na swoim kanale YouTube.
- Wejście Marcusa Rashforda, które chyba przemilczę. Nie wiem, czy jest sens kogokolwiek tutaj obrażać... Po prostu nie wypada mi. Chyba też Marcus Rashford zdaje sobie sprawę, że skoro nie jest 1/2 wyborem do wejścia, to chyba widać po samej mowie ciała Rashforda, że on zdaje sobie sprawę, że Barcelona nie ma prawa go kupić. Jeśli będzie prezentował się w taki sposób, to dajmy spokój - rozpoczął wyraźnie zniesmaczony komentator.
Jeden z ekspertów od hiszpańskiej piłki w naszym kraju nie może zrozumieć, jak Anglik w takiej sytuacji, w jakiej znalazła się Barcelona, po prostu nie daje z siebie czegoś więcej, aby przekonać do siebie jeszcze włodarzy klubu.
- Nieodpowiedzialne straty, brak zrozumienia tej roli - niezależnie od tego, czy startuje ze skrzydła, czy pozycji nr 9. Ciało totalnie obce i widać po tym zawodniku, po samej grze, że on po prostu godzi się z tym, że tę Barcelonę opuści i dziwi mnie to trochę o tyle, że Marcus Rashford jednak mógłby spróbować wykorzystać te problemy napastników w Barcelonie - dodał.
Dotychczas Marcus Rashford zagrał w 44. meczach dla "Barcy", w czasie których strzelił 12 bramek i zanotował 13 asyst we wszystkich rozgrywkach. W ostatnim czasie jednak znacznie obniżył prezentowaną formę, co najpewniej będzie oznaczało zakończenie jego kariery w Katalonii.














