Pajor naprawdę powiedziała to o Barcelonie. Nie jest tak, jak ludzie myśleli
Ewa Pajor to bez wątpienia jedna z czołowych napastniczek świata. Swoimi nieprzeciętnymi występami inspiruje niezliczoną ilość młodych zawodniczek. Hiszpanie postanowili zapytać reprezentantkę kraju nad Wisłą, czy gra w "Dumie Katalonii" była jej największym piłkarskim marzeniem. Odpowiedź Polki mogła mocno zaskoczyć sympatyków Barcelony.

Ewa Pajor wyrobiła sobie naprawdę dużą renomę w świecie kobiecego futbolu. Szczególny rozgłos zyskała ona jednak, kiedy zamieniła niemiecki VfL Wolfsburg na Barcelonę. To w barwach tej drużyny Polka wskoczyła na niewyobrażalny wręcz poziom, stając się elitarną napastniczką na skalę całego globu.
Nie tak dawno temu mieliśmy do czynienia ze strzeleckim popisem kapitan reprezentacji Polski. Pajor zapakowała bowiem "dublet" w starciu z Realem Madryt, stając się wówczas najskuteczniejszą napastniczką w historii żeńskiego El Clasico. Chwilę później, przy okazji kolejnego damskiego "Klasyku" została ona jednak wyprzedzona przez swoją koleżankę z ekipy - Alexię Putellas. Wydarzenie to w żaden sposób nie umniejsza jednak niebagatelnego wyczynu piłkarki z kraju nad Wisłą.
Zapytali Ewę Pajor o grę dla Barcelony. "Nie marzyłam o tym"
Dzięki swoim osiągnięciom, Ewa Pajor cieszy się dużym zainteresowaniem hiszpańskich mediów. Dziennikarze portalu "Mundo Deportivo" postanowili wykorzystać ten fakt, zadając Polce kilka interesujących pytań.
Jedno z nich dotyczyło dziecięcych marzeń 29-latki. Żurnaliści byli bowiem ciekawi, czy od najmłodszych lat patrzyła ona na siebie jako na przyszłą zawodniczkę "Dumy Katalonii". Odpowiedź Pajor mogła jednak zaskoczyć kibiców z Półwyspu Iberyjskiego.
- Kiedy byłam mała, grałam, bo to kochałam. Nie marzyłam o tym, żeby tu trafić, żeby grać dla Barcelony, bo kobiecej piłki nożnej nie można było oglądać w telewizji. Nie była transmitowana. Bycie tutaj to przywilej i jestem dumna, że jestem częścią tego klubu - odpowiedziała Pajor.
Nie zabrakło również pytań o wspomniane wcześniej "Klasyki". Pajor bez większego zawahania przyznała, że sytuacja ta dostarczyła katalońskiej drużynie ogromu pozytywnych emocji. Polka opowiedziała także o początkach swojej piłkarskiej przygody, które z racji na mniejszą popularność kobiecego futbolu, wiązał się z koniecznością rywalizowania z chłopcami.
W dalszej części wywiadu ponownie poruszona została kwestia młodości zawodniczki. Tym razem Pajor usłyszała pytanie o swój wzorzec z dzieciństwa. Tu również przytoczony został argument braku możliwości oglądania zmagań piłkarek.
Jak już wspomniałam, jako dziecko nie mogłam oglądać kobiecej piłki nożnej w telewizji. Teraz mamy możliwość pomagania młodym dziewczynom, które mogą nas oglądać. [...]. Mamy obowiązek być wzorcami do naśladowania dla młodszych [...]. To dla mnie coś wyjątkowego; chcę dać z siebie wszystko dla kobiecej piłki nożnej












