Ostateczna decyzja Lewandowskiego. Jest szybka reakcja. Jednak Premier League
Komplikują się manewry Barcelony na rynku transferowym. Mistrzowie Hiszpanii próbują pozyskać napastnika, który zastąpiłby Roberta Lewandowskiego. Efekt? Na razie zupełnie jałowy. Wytypowani kandydaci - z Julianem Alvarezem i Joao Pedro na czele - są "nie na sprzedaż". W tej sytuacji Katalończycy sięgają po wariant B. Na radarze pozostaje Premier League.

Po czterech udanych latach w Barcelonie ostateczną decyzję o pożegnaniu z La Liga podjął Robert Lewandowski. Na Camp Nou plan był prosty. Pieniądze, przeznaczane do tej pory na apanaże Polaka, miały zostać wydane na zakup nowego snajpera.
Operacja pozyskania środkowego napastnika okazuje się jednak trudniejsza, niż mogło się wydawać. I wcale nie chodzi tym razem o kwotę odstępnego. Dwa główne obiekty pożądania Katalończyków są po prostu "nie na sprzedaż".
"Temat zamknięty". Do tego klubu Lewandowski na pewno już nie trafi
Kto za Roberta Lewandowskiego? FC Barcelona uruchamia wariant awaryjny. Trop prowadzi do Anglii
"Mistrzowie Hiszpanii desperacko poszukują skutecznego napastnika, który zastąpiłby odchodzącego Roberta Lewandowskiego, ale negocjacje z Atletico Madryt w sprawie transferu Juliana Alvareza okazują się niezwykle trudne" - donosi serwis Goal.com.
W tym samym materiale czytamy, że sytuacja tak samo wygląda z Joao Pedro. Chelsea informuje Barcelonę, iż nie odda Brazylijczyka bez względu na zaproponowaną kwotę transferu. Okazuje się jednak, że "Blaugrana" nie ma zamiaru rezygnować z zakupów w Premier League.
Najnowszy trop prowadzi nie na Stamford Bridge, lecz na Old Trafford. "Duma Katalonii" uruchamia plan B i zamierza ściągnąć do siebie Benjamina Šeško. Napastnik reprezentacji Słowenii imponuje warunkami fizycznymi i w miarę regularnie trafia w Anglii do siatki.
23-latek ma za sobą dopiero jeden sezon w barwach Manchesteru United. W 32 spotkaniach zdobył 12 bramek i zaliczył jedną asystę. Jego umowa zachowuje ważność do 2030 roku. Wyceniany jest na 75 mln euro.
A co jeśli i jego nie uda się pozyskać? Goal.com od razu odpowiada na tak postawione pytanie. Kolejne nazwiska na liście życzeń to Serhou Guirassy z Borusii Dortmund i Karl Etta Eyong z UD Levante.
Jeśli tzw. optyka rzeczy nie ulegnie radykalnej zmianie, dla Barcelony to może być jedna z bardziej nieudanych sesji transferowych w ostatnich latach.












![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)
