Ogłoszono decyzję Lewandowskiego, a tu taki zwrot. Jasny komunikat dla Barcelony
Działacze FC Barcelony szykują zespół na nowy sezon. Bardzo wątpliwa jest przyszłość Roberta Lewandowskiego w klubie, który zgodnie z informacjami Fabrizio Romano odrzucił umowę zaproponowana przez mistrzów Hiszpanii. Na podobny ruch zdecydował się Andreas Christensen. W odróżnieniu od Polaka Duńczyk wciąż jest skłonny do porozumienia, deklarując chęć pozostania w stolicy Katalonii.

Próba triumfu w Lidze Mistrzów zakończyła się dla FC Barcelony niepowodzeniem. "Duma Katalonii" w ćwierćfinale mierzyła się z Atletico Madryt. Pierwszy mecz zakończył się wstrząsem - drużyna Hansiego Flicka przegrała na swoim boisku 0:2.
Rewanż w stolicy Hiszpanii do pewnego momentu zapowiadał się dla nich znakomicie. Już w 24. minucie po golach Lamine'a Yamala oraz Ferrana Torresa Barcelona prowadziła 2:0. Bramkę ostatecznie dającą awans Atletico strzelił jeszcze w pierwszej połowie Ademola Lookman. Barcelona oba spotkania kończyła w dziesiątkę - w pierwszym meczu czerwoną kartkę dostał Pau Cubarsi, a w rewanżu Eric Garcia.
Bardziej komfortowo wygląda sytuacja FC Barcelony w lidze. Na siedem kolejek przed końcem sezon drużyna Polaków ma dziewięć punktów przewagi nad Realem Madryt. Niewykluczone więc, że zaplanowane na 10 maja El Clasico będzie tym meczem, który ostatecznie przypieczętuje mistrzowski tytuł Barcelony.
Andreas Christensen powiedział "nie" Barcelonie. Duńczyk walczy o lepsze warunki kontraktu
Polskich kibiców od długiego czasu intryguje temat wygasającego kontraktu Roberta Lewandowskiego z klubem. W mediach przez długi czas pojawiały się różne, sprzeczne ze sobą scenariusze. Przełom nastąpił w ostatnich dniach. Jak poinformował Fabrizio Romano Polak miał odrzucić ofertę przedłużenia kontraktu z klubem. Przedstawione warunki miały okazać się nie do przyjęcia.
Przez długi czas wśród kandydatów do zatrudnienia Lewandowskiego brylował amerykański Chicago Fire. Wśród potencjalnych kierunków pojawiały się również Arabia Saudyjska, a nawet Turcja. "La Gazetta Dello Sport" poinformowała z kolei o podróży agenta Polaka Piniego Zahaviego do Włoch, gdzie ma się spotkać z przedstawicielami Juventusu.
Innym z piłkarzy Barcelony, któremu z końcem czerwca wygaśnie kontrakt, jest Andreas Christensen. Duńczyk gra w "Dumie Katalonii" od 2022 roku. Ostatnie miesiące były dla niego ciężkie, gdyż zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Duńczyk aktualnie leczy uraz kolana, a po raz ostatni zagrał 16 grudnia w meczu Pucharu Króla z Guadalajarą.
"Mundo Deportivo" donosi, że klub przedstawił Duńczykowi propozycję kontraktu, która powstała w wyniku długich negocjacji. Propozycja ta została przez Christensena odrzucona. Defensor jednocześnie polecił swoim agentom kontynuowanie rozmów z Hiszpanami, by doprowadzić do przedłużenia kontraktu na zadowalających obie strony warunkach. Jednocześnie klub jasno stawia sprawę - porozumienie będzie możliwe jedynie, gdy zawodnik zgodzi się na znaczną obniżkę wynagrodzenia. Christensen nie ukrywa, że jego priorytetem jest pozostanie w Barcelonie, i to pomimo ofert z Anglii czy Włoch.
Zobacz również:











![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)

