Oficjalnie: Potwierdziły się doniesienia ws. Messiego. Szef FC Barcelona ogłasza osobiście
Kiedy Lionel Messi odchodził z FC Barcelona w 2021 roku, jego pożegnanie z Joanem Laportą, prezydentem klubu, nie odbyło się w zbyt miłej atmosferze. Panuje przekonanie, że Argentyńczyk do dziś nie należy do jego zwolenników. Szef klubu nie zamierza jednak "wykreślać" legendy z historii "Dumy Katalonii". Mało tego. Właśnie teraz podzielił się planami związanymi z budową nowego Camp Nou.

Kibice FC Barcelona do dziś są zniesmaczeni tym, w jakich okolicznościach Lionel Messi żegnał się z klubem w 2021 roku.
Argentyńczyk odchodził z Barcelony inaczej niż Iniesta czy Xavi. Nie było wielkiego pożegnania na stadionie. Zamiast tego zorganizowano konferencję prasową, a obrazek Messiego płaczącego w chusteczkę przeszedł już do historii.
Legenda nie ukrywała, że ma żal do zarządu Barcelony, który postanowił pozwolić mu odejść, ponieważ klubu nie było stać na pokrycie jego pensji. Messi wyznał, że nikt nawet nie podjął z nim negocjacji w celu zmniejszenia zarobków.
Od tamtych dni minęły już cztery lata. W tym czasie Lionel Messi został mistrzem świata. W FC Barcelona jednak nigdy o nim nie zapomnieli. Ostatnio piłkarz odwiedził budowę nowego Camp Nou, a Joan Laporta wyznał, że w ogóle nie wiedział o jego wizycie. Wyraził jednak zadowolenie z faktu, że takowa miała miejsce.
Pomnik Messiego na nowym Camp Nou? Joan Laporta ogłasza
Od tego wydarzenia minęło zaledwie kilka dni, a teraz Joan Laporta ogłosił osobiście, że ma konkretne plany związane z postacią Lionela Messiego i budową nowego Camp Nou.
- Pracujemy nad stworzeniem pomnika Leo Messiego na Camp Nou. Gdy projekt będzie gotowy, skonsultujemy się z jego rodziną - poinformował Joan Laporta.
Leo Messi byłby trzecim piłkarzem, którego pomnik stanąłby przy obiekcie FC Barcelona. Pierwszym był Ladislao Kubala, a drugim Johan Cruyff. Byłyby to więc trzy pomniki przestawiające największe legendy poszczególnych epok klubu ze stolicy Katalonii.
Możliwe, że taki gest nieco ociepli relacje Joana Laporty i Leo Messiego. W tym okresie obecnemu prezydentowi klubu może zależeć na tym szczególnie. Zbliżają się bowiem kolejne wybory, podczas których Laporta nie chciałby z pewnością mieć w Argentyńczyku swojego oponenta.
Jeszcze niedawno w mediach pojawiły się pogłoski o tym, że Messi podczas tych wyborów mógłby wesprzeć kontrkandydata Joana Laporty.
Tuż po spontanicznej wizycie Messiego na Camp Nou Argentyńczyk ogłosił, że w niedalekiej przyszłości chciałby wrócić do FC Barcelona. Jednak już nie w roli piłkarza. Być może pomógłby w szkoleniu tamtejszej młodzieży.












