Odejście Lewandowskiego, kolejny problem Barcelony. Real "podkradł" gwiazdę
Nazwisko Bernardo Silvy przez długi czas było wymieniane w kontekście transferu do FC Barcelony. Bliskie sprowadzenia Portugalczyka miało być również Atletico Madryt. Na ostatniej prostej do akcji wkroczył jednak Real Madryt. Jak informuje Fabrizio Romano "Królewscy" błyskawicznie uzgodnili warunki transferu z Portugalczykiem. Jak się okazuje, decydująca miała okazać się osoba nowego trenera wicemistrza Hiszpanii.

Tuż po wywalczeniu mistrzostwa Hiszpanii działacze FC Barcelony nie mają zamiaru próżnować na rynku transferowym. Z perspektywy polskich kibiców najistotniejsza była decyzja związana z przyszłością Roberta Lewandowskiego. Tuż po "przyklepaniu" mistrzostwa Hiszpanii kapitan reprezentacji Polski ogłosił zakończenie przygody z Barceloną, która finalnie trwała cztery sezony.
Jeszcze przed mundialem "Duma Katalonii" sfinalizowała pierwszy tego lata transfer. Do Barcelony z angielskiego Newcastle United trafił Anthony Gordon, który ma wzmocnić rywalizację na skrzydłach zespołu Hansiego Flicka. Wciąż jednak trwają poszukiwania "następcy" Lewandowskiego. W tym kontekście kibice marzą o Julianie Alvarezie z Atletico Madryt.
Hiszpańskie media przez długi czas informowały o możliwości zatrudnienia Bernardo Silvy z Manchesteru City. Portugalczyk po wygaśnięciu umowy z Anglikami stał się łakomym kąskiem m.in. dla Barcelony, która miała być zainteresowana jego usługami. Do akcji wkroczył jednak największy rywal "Dumy Katalonii".
Fabrizio Romano: Bernardo Silva zawodnikiem Realu Madryt. Padło słynne "here we go"
Real Madryt w czwartek ostatecznie ogłosił ruch, na który zapowiadało się od pewnego czasu. Nowym trenerem "Królewskich" został Jose Mourinho. Szybko wyszło na jaw, że priorytetem dla portugalskiego szkoleniowca jest sprowadzenie Bernardo Silvy. W tle inauguracji mundialu okazało się, że sprawy potoczyły się ekspresowo.
Fabrizio Romano za pośrednictwem portalu "X" najpierw potwierdził doniesienia dziennika "AS" dotyczących złożenia umowy za Bernardo Silvę. Tuż przed północą włoski dziennikarz umieścił komunikat, na który kibice Realu oczekiwali. Padło bowiem słynne "Here we go" oznaczające osiągniecie porozumienia pomiędzy obiema stronami.
- Porozumienie zostało osiągnięte, a kontrakt zatwierdzony. Umowa na dwa lata plus opcja przedłużenia o kolejny rok. Szybka operacja Realu Madryt rozpoczęła się 36 godzin temu i została natychmiast zamknięta. Mourinho chciał Bernardo, piłkarz powiedział "tak", a ujawnione dzisiaj zaawansowane rozmowy są w 100% potwierdzone - obwieścił Fabrizio Romano.
Pozytywne domknięcie tej transakcji sprawia, że działacze Realu Madryt utarli nosa największym rywalom. Prócz Barcelony bliskie zatrudnienia Bernardo Silvy miało być również Atletico. Ostatecznie do tego nie dojdzie. Reprezentant Portugalii ma być już trzecim wzmocnieniem Realu tego lata. Jak donoszą media, warunki umowy z Madrytczykami uzgodnili już Ibrahima Konate z Liverpoolu oraz Denzel Dumfries z Interu Mediolan.








![Liga Narodów: Włoszki dominują i pokonują Belgię bez straty seta [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1AK4L8EBD0T7-C401.webp)

![Niemiec po raz pierwszy w karierze zagra w finale Wimbledonu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1AKF9E8Y868O-C401.webp)



![Polska - Brazylia w Lidze Narodów: najlepsze asy serwisowe meczu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1ACJLMBQSRH5-C401.webp)