Nowy "diament" na celowniku Barcelony. Po tym transferze zapomną o Lewandowskim
Od kilku dni cały piłkarski świat żyje sytuacją Roberta Lewandowskiego. Polak zdecydował się bowiem odrzucić przedłużenie kontraktu, zaproponowane przez Barcelonę. Tego typu decyzja nie mogła obyć się bez reakcji katalońskiego zespołu. Hiszpańskie media donoszą, że FC Barcelona ponownie przygląda się młodemu ofensywnemu zawodnikowi, który już w przeszłości wzbudzał zainteresowanie włodarzy tej ekipy. Szczególnie dobrze zaprezentował się on w tegorocznych rozgrywkach młodzieżowej Ligi Mistrzów.

Przez kilka ostatnich miesięcy mogliśmy obserwować dywagacje na temat przyszłości Roberta Lewandowskiego. Polak wszedł bowiem w ostatni rok swojego kontraktu z Barceloną. W tym czasie pojawiały się doniesienia o chęci przedłużenia umowy, z którym wiązałaby się jednak konieczność obniżenia zarobków snajpera z kraju nad Wisłą.
Nie tak dawno temu jeden z najbardziej cenionych piłkarskich dziennikarzy - Fabrizio Romano - przekazał światu zaskakującą informację. Wedle jego ustaleń, Robert Lewandowski zdecydował się odrzucić zaproponowaną mu opcję przedłużenia kontraktu. Wszystko przez warunki umowy, które Polak uznał za nieakceptowalne.
To zapoczątkowało lawinę kolejnych wydarzeń. Wedle medialnych doniesień, agent Lewandowskiego udał się między innymi do Włoch, gdzie rozpocząć sondowanie potencjalnego miejsca pod przenosiny swojego klienta. Kroki podjął także klub, o czym donoszą dziennikarze z Półwyspu Iberyjskiego.
Młody talent na celowniku Barcelony. Obserwują go od dawna
Jak podaje hiszpański portal "Mundo Deportivo", skauci Barcelony mieli przyglądać się 18-letniemu zawodnikowi Clubu Brugge. Jesse Bisiwu, bo o nim mowa, już od pewnego czasu znajduje się na radarze Katalończyków. Z relacji tamtejszych mediów wynika, że w przeszłości agent zawodnika miał nawiązywać pierwsze kontakty z włodarzami Barcelony, potwierdzając tym samym zainteresowanie ze strony Hiszpańskiego giganta.
Bisiwu ma za sobą kilka naprawdę dobrych występów w tegorocznej edycji młodzieżowej Ligi Mistrzów. Zagrał on w 8 spotkaniach, zdobywając 3 gole oraz notując 1 asystę. Nie dostał jednak zbyt wiele czasu w kluczowych meczach, a więc półfinale z młodzieżówką Benfiki oraz finale, który ostatecznie jego Brugge przegrała z Realem Madryt. Niemniej Bisiwu wciąż uważany jest za talent klasy światowej, co przyciąga uwagę skautów Barcelony.
Jak potencjalny transfer 18-letniego skrzydłowego wpłynąłby jednak na Lewandowskiego? To nie pierwszy ofensywny zawodnik, który znalazł się na liście życzeń "Dumy Katalonii". Na samym jej szczycie od dłuższego czasu widnieje Julian Alvarez. W przypadku sfinalizowania kilku ofensywnych ruchów, Barcelona będzie mogła z czystym sumieniem pożegnać się z kilkoma obecnym członkami składu. Jak powszechnie wiadomo, w drużynie są bowiem zawodnicy, którzy świetnie odnajdują się na różnych pozycjach i mogą stanowić porządne zabezpieczenie w dłuższej perspektywie.
Odejść więc może między innymi Lewandowski. Niewykluczone, że mimo niegasnącej chęci przedłużeniem kontraktu, ostatecznie może zdecydować się on na otwarcie nowego rozdziału w swojej piłkarskiej karierze. Zastąpienie 37-letniego Polaka kimś znacznie młodszym i dużo bardziej perspektywicznym wydaje się zresztą dość rozsądnym ruchem ze strony włodarzy Barcelony.












