Niezwykły talent Szczęsnego, kibice nie mogli się tego spodziewać. Tak wspomógł swoją żonę
Wojciech Szczęsny przeżył w trakcie swojej kariery wiele "zakrętów" i zwrotów akcji, ale od wielu lat może być pewien jednego - że niezależnie od tego, gdzie zaprowadzi go futbol, zawsze może on liczyć na wsparcie swojej żony, Mariny Łuczenko-Szczęsnej. To działa naturalnie także i w drugą stronę - bramkarz ściska mocno zawsze kciuki za karierę muzyczną swojej małżonki, a w przeszłości nawet... do pewnego stopnia aktywnie sam się w nią włączał, ujawniając nieoczywisty wśród piłkarzy talent.

Wojciech Szczęsny i Marina Łuczenko-Szczęsna w maju 2025 roku świętowali dziewiątą rocznicę swojego ślubu i wówczas głośno zrobiło się o przepięknych słowach piłkarza, które skierował do swojej żony na Instagramie.
Dokładnie 9 lat temu podjąłem najlepszą decyzję w życiu i poślubiłem moją najlepszą przyjaciółkę, najsilniejszą, najżyczliwszą, najzabawniejszą i najpiękniejszą kobietę na świecie. Patrzyłem, jak staje się najlepszą mamą dla naszych dzieci i moją idealną partnerką. Dziękuję Ci za to, że sprawiasz, że moje życie staje się lepsze każdego dnia
Małżonka bramkarza to bez wątpienia nie tylko kluczowa postać w jego życiu ale i jedna z tych osób, która bezwarunkowo wspiera sportowca w jego karierze zawodowej. Działa to oczywiście także i w drugą stronę - "Szczena" zawsze i wszędzie stoi za MaRiną w kwestii jej działalności muzycznej.
Futbolista sam ma zresztą artystyczną smykałkę - w dzieciństwie trenował on taniec towarzyski, a do dziś grywa na pianinie - mało jednak tego, były moment w których sprawdził się jako... autor lub współautor tekstów piosenek swojej wybranki serca.
Wojciech Szczęsny błysnął jako autor tekstów piosenek. Tak wspomógł MaRinę
W 2017 roku, w rozmowie z "Łączy Nas Piłka", Wojciech Szczęsny stwierdził, że to spod jego pióra wyszedł tekst piosenki "I Do", który znalazł się na drugiej płycie wokalistki pt. "On My Way".
"Moja żona napisała linię melodyczną bez słów. Ja jakoś tak zupełnie z nudów, w któryś wieczór zacząłem pisać. Pisałem, pisałem i wysłałem żonie w ramach niespodzianki. Myślałem, że oleje, potraktuje jako żart, a ona uznała, że to całkiem fajne. Trochę go zmieniliśmy, ale tekst i pomysł jest mój" - orzekł "Tek" (cytat za serwisem Eska.pl).
"Tekst każdy może zrozumieć na swój sposób. Nie muszę go tłumaczyć, bo wiem, co artysta miał na myśli. Ogólnie to utwór o toksycznej miłości" - opisywał golkiper. Oto, jak brzmi wynik tej kooperacji:
To jednak nie wszystko. kilka lat później, przed mundialem w Katarze, MaRina postanowiła przygotować piosenkę, która miała być swoistym wyrazem dopingu dla reprezentacji Polski. Do "This Is The Moment" - bo taki jest tytuł utworu - swoją cegiełkę dołożył również mąż artystki, który stworzył słowa refrenu (o czym sama MaRina wspomniała w rozmowie z Katarzyną Węsierską z Radia Eska). Wkład ten jest tym cenniejszy, że przedstawił on przecież bezpośrednio perspektywę kogoś bezpośrednio ze świata piłki. Oto, jak brzmi refren w tłumaczeniu na polski:
(Oooh) To jest ten moment/ (Oooh) To jest ten moment/ Nie poddawaj się/ Marzyłeś o tym całe życie/ To jest twój moment/ Musisz go uchwycić i musisz spróbować/ To jest twój czas
A tutaj już w oryginale, czyli w języku angielskim:
Kto wie, może "Tek" po ostatecznym zakończeniu sportowej kariery zrobi jeszcze mocniejszy zwrot w kierunku muzyki? Zawodnik, który przyodziewał barwy m.in. Arsenalu, Juventusu czy Barcelony już nie raz nas przecież zaskakiwał...












