Niespodziewany transfer Barcelony? Na to liczył Lewandowski, Anglicy otrzymali wiadomość
FC Barcelona wyszła z dołka i notuje obecnie serię udanych występów. Pozwoliło to odzyskać wiarę w sukcesy w sezonie 2025/26. Hansi Flick odbył w ostatnich dniach rozmowę z zarządem i przekazał, że bez zimowych transferów o triumf w Lidze Mistrzów będzie piekielnie trudno. Jak wskazują hiszpańskie media, "Duma Katalonii" w związku z tym ruszyła na poszukiwania, a na jej orbitę zainteresowań trafiła gwiazda Manchesteru City. Wiele wskazuje na to, że Robert Lewandowski zimą może zyskać nowego kolegę.

Hansi Flick przekazał już zarządowi Barcelony, że bez zimowych wzmocnień klub nie będzie w stanie walczyć o triumfy na wszystkich frontach. Największą bolączką trenera jest dziurawa defensywa. Barca traci wiele bramek, a na domiar złego z gry wypadli Ronald Araujo i Andreas Christensen.
Urugwaczyk po fatalnym występie w rywalizacji z Chelsea popadł w problemy na tle mentalnym, przez co potrzebował na jakiś czas usunąć się w cień. Duńczyk natomiast doznał bardzo poważnej kontuzji w trakcie treningu i może w tym sezonie już nie wrócić do gry.
FC Barcelona ma kłopot. Lewandowski zwrócił na to uwagę
Kłopoty zmusiły Flicka do poszukiwania zastępczych rozwiązań. Jednym z nich, które zdaje egzamin okazało się przeunięcie Gerarda Martina na środek obrony. Trener próbuje także Marca Casado na pozycji prawego defensora. Wszystko to, aby uszczelnić nieco defensywę, na którą narzekał także Robert Lewandowski.
Po meczu z Celtą Vigo 37-latek ostrzegał, że w obronie drużyna nie radzi sobie tak, jak powinna. Niewykluczone, że przyczyniło się to do zmiany postawy kierownictwa "Blaugrany".
Jeszcze niedawno panowała narracja, że mistrzowie Hiszpanii w zimowym oknie transferowym nie przeprowadzą żadnych operacji. Deco po rozmowie ze szkoleniowcem otworzył się jednak na ewentualność sprowadzenia w styczniu nowego obrońcy.
Gwiazda Manchesteru City na celowniku Barcy. Transfer już zimą?
Na jednego z łównych kandydatów do tej roli wyrósł w ostatnich dniach Nathan Ake. "SPORT" ujawnił, że defensor Manchesteru City trafił na orbitę zainteresowań Barcelony. Pozyskanie go w zimowym oknie nie będzie jednak łatwe.
Chociaż Holender w tym sezonie rzadko pojawia się na boisku, "The Citizens" nie są zainteresowani wypożyczaniem go. Zgodziliby się na transfer definitywny. Problem w tym, że Barca nie ma na takowy przestrzeni w budżecie.
Priorytetem jest dla niej sprowadzenie obrońcy możliwie jak najniższym kosztem. Najlepiej na zasadzie wypożyczenia, tak, jak pozyskano już z Premier League Marcusa Rashforda. W mediach społecznościowych rozgorzała natomiast dyskusja, czy Ake jest odpowiednim wyborem dla Barcelony.
Kibice w komentarzach dość zgodnie opowiadają się za sprowadzeniem 30-latka, jednak na zasadzie wypożyczenia. Lwia część uważa, że Holender to zbyt kontuzjogenny zawodnik, aby pozyskiwać go w ramach transferu definitywnego. Może jednak stanowić wartościowe rozszerzenie kadry, w któej obecnie niewielu jest obrońców spełniających pokładane w nich oczekiwania.













