Niespodzianka w składzie Barcelony. Kuriozalny powód, to znowu się wydarzyło
W wyjściowym składzie FC Barcelona na mecz domowy z Rayo Vallecano doszło do jednej dużej niespodzianki. W pierwszej "jedenastce" nie znalazł się bowiem Jules Kounde - absolutny filar bloku defensywnego zespołu, który w tym sezonie rozegrał zdecydowanie najwięcej minut. "Jijantes" Gerarda Romero informuje o powodzie takie decyzji Hansiego Flicka. Jest on dość kuriozalny, ale nie wydarzyło się to po raz pierwszy.

Przed półfinałowym meczem o Superpuchar Hiszpanii Inaki Pena stracił miejsce w składzie na rzecz Wojciecha Szczęsnego, ponieważ spóźnił się na przedmeczową odprawę Hansiego Flicka. Niemiecki szkoleniowiec nie toleruje tak lekceważącej postawy i właśnie w taki sposób karze zawodników, którzy się tego dopuszczają.
Wcześniej zdarzyć się to miało m.in. Julesowi Kounde. Francuz spóźnił się na odprawę przed meczem ligowym z Deportivo Alaves i wylądował na ławce.
Kolejny taki incydent w szatni Barcelony. Piłkarz ukarany
Teraz "Jijantes" należące do Gerarda Romero informuje, że niespodzianka w składzie, jaką niewątpliwie jest obecność Hectora Forta, ma podobne podłoże. Jules Kounde ponownie miał spóźnić się na przedmeczową odprawę.
Z Rayo Vallecano Jules Kounde w pierwszym składzie nie zagra. Czy są to najgorsze możliwe informacje dla kibiców FC Barcelona? Nie, mimo że Francuz jest w tym sezonie niekwestionowanym członkiem podstawowej "jedenastki" Flicka.
W tym sezonie Kounde jest jednak również piłkarzem najbardziej przez Flicka eksploatowanym. To właśnie prawy obrońca rozegrał najwięcej minut ze wszystkich zawodników. Wydaje się więc, że przerwa w meczu z Rayo Vallecano dobrze mu zrobi. Fani "Dumy Katalonii" nie będą żałować tego pod warunkiem, że Kounde niebawem wróci z powodzeniem do wyjściowego składu, a ich drużyna mimo jego nieobecności pokona ekipę z Estadio de Vallecas.
Relację na żywo z meczu FC Barcelona - Rayo Vallecano można śledzić na stronie Interia Sport.













