Niepokojący sygnał z Barcelony tuż przed El Clasico. Real Madryt pod ścianą
FC Barcelona jest dosłownie o krok od wywalczenia kolejnego mistrzostwa Hiszpanii. Decydujące może okazać się już najbliższe El Clasico, w którym "Blaugranie" wystarczy remis. Real Madryt już jest więc pod ścianą, a do tego niepokojący dla "Królewskich" sygnał wysłał Jules Kounde na kilka dni przed najważniejszym spotkaniem La Liga.

Oczy fanów nie tylko z Hiszpanii, ale również i całego świata skierowane będą w niedzielny wieczór na Spotify Camp Nou w Barcelonie, gdzie odbędzie kolejne El Clasico. Tym razem będzie ono miało szczególny wymiar dla obu drużyn, bo FC Barcelonie wystarczy remis w starciu z Realem Madryt, aby zagwarantować sobie tytuł mistrzowski na trzy kolejki przed końcem sezonu 2025/2026.
Nic więc dziwnego, że w stolicy Katalonii już na kilka dni przed pierwszym gwizdkiem sędziego emocje sięgają zenitu, co widać po klubowych mediach drużyny Roberta Lewandowskiego.
W środowe popołudnie, na oficjalnym kanale YouTube "Blaugrany" odbyła się specjalna transmisja live z udziałem Julesa Kounde. Podczas niej defensor miał okazję opowiedzieć na pytania widzów, a jego słowa szybko odbiły się echem w hiszpańskich mediach. - Francuz ostrzega, że zespół jest bardzo skoncentrowany - zaznaczyła w swoim artykule "Marca".
I faktycznie, Kounde przestrzegł Real Madryt wskazując, że on i jego koledzy nie będą zadowalać się ewentualnym remisem, który tak da im upragniony tyuł, ale mają zamiar powalczyć o pełną pulę.
- Widzę drużynę w świetnej formie, bardzo skoncentrowaną. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na El Clasico, a remisem możemy nawet wygrać La Ligę... Chociaż zwycięstwo byłoby najlepsze. Trenowaliśmy dziś naprawdę dobrze i osobiście czuję się dobrze. Jesteśmy bardzo podekscytowani - wyznał.
W ostatnich sześciu meczach pomiędzy Bareloną i Realem o stawkę, "Blaugrana" aż pięciokrotnie była lepsza. "Królewscy" po raz ostatni wygrali w październiku, przed własną publicznością, kiedy na ławce trenerskiej zasiadał jeszcze Xabi Alonso.
Ewentualna przegrana drużyny ze stolicy Hiszpanii nie tylko dałaby tytuł odwiecznemu rywalowi, ale także byłaby kolejną porażką z "Barcą" w El Clasico, co z pewnością jeszcze bardziej obniżyłoby i tak niskie morale w ekipie "Królewskich". Jeśli tak się stanie, to Robert Lewandowski i spółka i tak nie mają co liczyć na szpaler w wykonaniu rywali. Piłkarze Realu już dawno stanowczo odrzucili taką możliwość.
El Clasico rozpocznie się już w niedzielę o 21:00. Relacja tekstowa z meczu dostępna będzie na portalu sport.interia.pl.












