Niemcy rozgrzani tematem Szczęsnego i ter Stegena. "To niemożliwe". Nie puszczą tego płazem
Mecz 1/16 finału Pucharu Króla z Guadalajarą dla FC Barcelona powinien być tym z kategorii "do odhaczenia". Pojawia się w nim jednak pewien bardzo istotny wątek - obsada bramki. Szczególnie zainteresowani tym, kto okaże się ważniejszy w hierarchii Flicka, interesuje nie tylko kibiców "Dumy Katalonii", ale również całe piłkarskie Niemcy. Poznamy odpowiedź na pytanie dotyczące Marca-Andre ter Stegena.

Sytuacja Marca-Andre ter Stegena nie jest łatwa. Z jednej strony może on zarobić jeszcze dużo pieniędzy na mocy swojej umowy z FC Barcelona. Z drugiej zaś - w klubie tym nie może liczyć już na grę, a tylko ta może umożliwić mu wyjazd na mistrzostwa świata.
Wielka impreza w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych odbędzie się już latem 2026 roku. Na ten moment chyba żaden kibic reprezentacji Niemiec nie wyobraża sobie, że Marc-Andre ter Stegen mógłby być numerem "1" w bramce kadry Nagelsmanna.
Ważą się losy Marca-Andre ter Stegena. Niemcy nie przymkną na to oka
Jeśli okaże się, że Wojciech Szczęsny definitywnie znajduje się wyżej w hierarchii od Ter Stegena, Niemiec pozostanie bez wyjścia. Jeśli nie odejdzie zimą do innego klubu, prawdopodobnie może zapomnieć o mundialu.
- Garcia jest - również według Flicka - zdecydowanym numerem "1", więc niemieckiemu bramkarzowi grozi rezerwa w drugiej połowie sezonu. To, że 33-latek bez praktyki meczowej stanie w bramce Niemiec podczas mistrzostw świata, nie jest realistycznym scenariuszem. To niemożliwe, co dał do zrozumienia również trener reprezentacji Julian Nagelsmann - ocenia niemiecki "Kicker".
Bycie numerem "2" byłoby dla Ter Stegena dużym ciosem i utrudnieniem w kontekście mistrzostw świata. Bycie numerem "3" to natomiast sytuacja całkowicie beznadziejna.
Jeśli Ter Stegen odszedłby z FC Barcelona, nawet na półroczne wypożyczenie do końca sezonu, i w nowym klubie prezentowałby się dobrze, z marszu stałby się faworytem do zostania podstawowym bramkarzem reprezentacji Niemiec.
Koszmar Niemca trwa. Zmiana klubu może zmienić wszystko o 180 stopni
Konkurencja w kadrze na tej pozycji nie jest za duża. W ostatnich spotkaniach Nagelsmann wystawiał tam 35-letniego Olivera Baumanna z Hoffenheim - nie jest to więc opcja perspektywiczna. Podobnie jak Manuel Neuer, który w marcu skończy 40 lat i raczej trudno wyobrazić sobie to, że Nagelsmann postawi na niego w trybie awaryjnym. Tym bardziej że w Bayernie ich relacje były fatalne.
Wielkie problemy Marca-Andre ter Stegena zaczęły się na początku sezonu 2024/25. Właśnie wtedy Niemiec doznał bardzo poważnej kontuzji kolana, która uniemożliwiła mu grę na wiele miesięcy.
W międzyczasie w FC Barcelona pojawili się Wojciech Szczęsny i Joan Garcia, którzy cieszą się o wiele większym uznaniem w oczach Hansiego Flicka niż jego własny rodak.












