Nie ma już nadziei, zapadła ostateczna decyzja. Wielkie rozstanie z Barceloną
FC Barcelona po zakończeniu sezonu 25/26 wzięła się na dobre za ambitny plan poważnej przebudowy swojego składu, którego częścią - prócz kilku naprawdę mocnych transferów do klubu - ma być też trochę pożegnań z "Blaugraną". Jako pierwszy oficjalny rozbrat z FCB zaliczył tu Robert Lewandowski, natomiast niebawem powinien dołączyć do niego jeszcze inny zawodnik, na którego odejście z Camp Nou, co trzeba przyznać, zapowiadało się od dłuższego czasu.

FC Barcelona nie próżnuje jeśli mowa o jej działaniach na letnim rynku transferowym - już jakiś czas temu ogłoszono pierwsze wzmocnienie "Dumy Katalonii" przed kampanią 26/27 w postaci Anthony'ego Gordona (dotychczas gracza Newcastle United), a na tym się z pewnością nie skończy.
Na celowniku "Barcy" mieli się znaleźć też m.in. Julian Alvarez, Joao Pedro, Bernardo Silva, Marc Cucurella czy Andrea Cambiaso, natomiast by móc dopiąć więcej transferów mistrzowie Hiszpanii będą naturalnie musieli też przewietrzyć mocniej szatnie.
Ważnym, bądź co bądź, ruchem w tym kierunku było pożegnanie Roberta Lewandowskiego, jednego z najlepiej zarabiających zawodników "Blaugrany". Na rozbracie z Polakiem jednak siłą rzeczy się tu skończyć nie może i wygląda na to, że ekipa z Camp Nou zmierza coraz większymi krokami do odstąpienia kolejnego futbolisty.
Szykuje się głośne odejście z Barcelony. Kluczowe wieści dla Szczęsnego
Marc Casado zdecydował. Barcelona już nie będzie jego klubem
Jak bowiem poinformował Ivan San Antonio, dziennikarz "Diario Sport", ostateczną decyzję o odejściu z Barcelony miał podjąć Marc Casado. Pomocnik był już bliski zmiany barw rok temu, ale wówczas podjął jeszcze jedną, ostatnią próbę wywalczenia sobie ważniejszej pozycji w drużynowej hierarchii.
Teraz jednak ma on nie widzieć już nadziei na dalszy rozwój w bordowo-granatowych barwach - zresztą trener Hansi Flick od początku grał z nim w otwarte karty i nie miał zamiaru maskować tego, że w jego układance na pozycji Casado są ważniejsi piłkarze.
Sam zarząd Barcelony nie wypychał też na siłę 22-latka z klubu, jednakże nie będzie też przeszkadzać mu w poszukiwaniu nowych wyzwań. Kluczowe ma być teraz znalezienie rozwiązania, które usatysfakcjonuje obie strony.
Rząd Trumpa podjął decyzję, tak potraktowano irańską kadrę. Głośno o "terrorystach"
Marc Casado trafi do Monaco? To nie takie proste
Obecna umowa Casado ważna jest do czerwca 2028 roku i nie wydaje się, by "Barca" miała ją rozwiązywać za porozumieniem z graczem, zwłaszcza, że jest już kilku chętnych na jego pozyskanie poprzez wykup.
Sporo mówiło się w ostatnim czasie w tym kontekście chociażby o AS Monaco, natomiast według San Antonio negocjacje mają tu być dalekie od finalizacji. Ekipa z księstwa musiałaby wyłożyć na stół około 18 mln euro - a przynajmniej na tyle pomocnik jest obecnie wyceniany przez portal Transfermarkt.












