Nie do wiary, co zrobił Vinicius. Tak potraktował Xabiego. Hiszpan nie pozostał dłużny
Od pewnego czasu Madryt żył konfliktem na linii Xabi Alonso - Vinicius Junior. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazywały na to, że między panami jest wiele "złej krwi", która co jakiś czas daje o sobie znać. Sytuacja ta nie jest jednak aż tak "czarno-biała". Dobitnie pokazuje to gest Brazylijczyka, który ten wykonał w końcowych minutach wygranego starcia z Deportivo Alaves. Hiszpański szkoleniowiec nie pozostał zresztą dłużny swojemu podopiecznemu.

Kibice Realu Madryt mają prawo czuć duże rozczarowanie. Tegoroczna forma ich ulubieńców pozostawia bowiem wiele do życzenia, co przekłada się na rezultaty, zarówno w La Lidze, jak i Lidze Mistrzów.
Dodatkowo niemal całe środowisko "Królewskich" przez ostatnie tygodnie żyło głośnym konfliktem między obecnym trenerem zespołu Xabim Alonso a Viniciusem Juniorem, który wydawał się mieć sporo żalu do Hiszpana. Szczególnie widoczne było to podczas pierwszego w tym roku El Clasico, kiedy Brazylijczyk postanowił powiedzieć kilka nieprzyjemnych słów w kierunku szkoleniowca madryckiej ekipy.
14 grudnia Xabi i spółka przystąpili do ligowego meczu z Deportivo Alaves. W przypadku niekorzystnego rezultatu, starcie to mogło okazać się ostatnim meczem Hiszpana w roli szkoleniowca Realu. "Los Blancos" ostatecznie odnieśli triumf, choć ten zdecydowanie nie przyszedł im łatwo. Jednym z bohaterów niedzielnego meczu okazał się właśnie Vinicius, który w końcowej fazie starcia zrobił coś, co mogło zaskoczyć wielu kibiców Realu Madryt.
Vinicius naprawdę zrobił to z Xabim. Koniec konfliktu w Madrycie?
Vinicius został tego dnia autorem asysty przy kluczowym dla wyniku trafieniu Rodrygo z 76. minuty meczu. Po tym zagraniu brazylijski gwiazdor spędził na murawie jeszcze kilkanaście minut, zanim nie został zmieniony przez Xabiego. Podczas tego procesu doszło do sytuacji, która zapewne uradowała wielu fanów drużyny.
Schodzący z boiska Vinicius objął bowiem szkoleniowca "Królewskich". Panowie wymienili przy okazji kilka słów na temat potencjalnego karnego po faulu na Brazylijczyku. Nagranie z tej sytuacji szybko stało się hitem Internetu, gromadząc przeszło 240 tysięcy wyświetleń.
Na pomeczowej konferencji Xabi został zapytany o wylewny gest swojego podopiecznego, z którym jeszcze nie tak dawno temu zdawał się być mocno konfliktowany. Szkoleniowiec momentalnie uciął spekulacje ws. wojny, która rzekomo ma miejsce w szatni madryckiej ekipy.
W szatni jesteśmy niezwykle zżyci. Na zewnątrz jest dużo hałasu, natomiast my jesteśmy razem
Słowa te zapewne uspokoiły wielu fanów, którzy od pewnego czasu drżeli w obawie o przyszłe losy Realu Madryt.











