Nerwowo w Barcelonie. Gwiazda zmienia klub. Real Madryt wkracza do akcji
Wszytko wskazuje na to, że latem 2026 roku Bernardo Silva dołączy do jednego z trzech największych klubów ligi hiszpańskiej. Wcześniej wiele mówiło się Atletico Madryt i Barcelonie, ale teraz narracja medialna skierowała w innym kierunku. Real Madryt rzekomo wysuwa się na prowadzenie w wyścigu po gwiazdę reprezentacji Portugalii.

W tym temacie na ten moment wiadomo jedno. Bernardo Silva odchodzi z Manchesteru City i przeniesie się do innego klubu całkowicie za darmo. Najpewniej będzie to klub z Hiszpanii, ponieważ Portugalczyk bardzo chce występować w La Liga.
Wcześniej media donosiły, że transfer do Barcelony jest dla Bernardo Silvy priorytetem. Później jednak okazało się, że piłkarz ten nie mógłby pełnić w zespole Flicka roli absolutnie kluczowej.
Atletico Madryt oferowało Silvie nie tylko lepszą pensję, ale także status gwiazdy. Następcy Antoine'a Griezmanna. Klub z Madrytu z mocną pozycją włączył się więc do rywalizacji o piłkarza. Hiszpańskie media w ostatnich dniach informowały, że właśnie to jest dla Bernardo wybór numer "1".
Real Madryt w tej rywalizacji pozostawał gdzieś w tle. Teraz jednak sytuacja się zmieniła. Media informują, że Los Blancos włączyli się do walki o Silvę na bardzo wysokim poziomie.
15 milionów Realu za Mourinho. Nie minęła doba. Portugalczyk już się wściekł
Real Madryt włącza się do walki o Bernardo Silvę. Od razu kasuje konkurencję. Kluczowy argument
Wielka zmiana wynika z zatrudnienia Jose Mourinho, który rzekomo traktuje Bernardo Silvę jako swój priorytet transferowy. Informację podał José Félix Díaz z madryckiego dziennika AS.
- Sytuacja uległa całkowitej zmianie i ten, kto został odrzucony, staje się jednym z priorytetów. Wie o tym Jorge Mendes (agent - red.) i wie o tym sam piłkarz, który przebywa już w Ameryce Północnej, przygotowując się do mistrzostw świata. "Pójdę tam, gdzie naprawdę mnie chcą" - oświadczył niedawno. Tę wiadomość otrzymał już od nowego trenera drużyny z Madrytu - podaje hiszpański dziennikarz.
W Barcelonie robi się więc dość nerwowo. Bernardo Silva bez wątpienia byłby dla drużyny bardzo cennym uzupełnieniem składu. Może nawet z czasem okazałoby się, że pełniłby on absolutnie kluczową rolę. Hansi Flick nie może jednak dać mu na to gwarancji. Jose Mourinho natomiast jest bardzo zdeterminowany, aby go pozyskać. Podejście klubu może w tym temacie odegrać absolutnie kluczową rolę.
Utrata takiego zawodnika to kolejny cios dla Barcelony, która najpewniej nie zrealizuje swojego wielkiego celu transferowego, jakim jest Julian Alvarez. Utrata Silvy to kolejne złe wieści. Na ten moment udało się ogłosić sprowadzenie "tylko" Anthony'ego Gordona.










