Po wakacjach piłkarze FC Barcelony wrócili do pracy. W poniedziałek Hansi Flick przeprowadził pierwszy trening w okresie przygotowawczym do kampanii 2025/26. Co ciekawe, zarówno na poniedziałkowej, jak i wtorkowej sesji na boisko nie wyszedł Marc-Andre ter Stegen.
Niemiecki bramkarz wolał spędzić ten czas na siłowni, tłumacząc się drobnymi urazami, choć próżno szukać jakiegokolwiek oficjalnego komunikatu w tej sprawie. Hiszpańskie media twierdzą, że w ten sposób 33-latek chce pokazać swoje niezadowolenie z decyzji podjętych przez klub. Mowa o ściągnięciu Joana Garcii i przedłużeniu kontraktu Wojciecha Szczęsnego, którzy w przyszłym sezonie mają strzec bramki Barcelony.
Legendarny Niemiec przestrzega ter Stegena. Jaśniej się nie dało
W takiej sytuacji dla ter Stegena zwyczajnie brakuje miejsca w zespole. Jeśli dodamy do tego jego lukratywny kontrakt do 2028 roku, wiemy już, dlaczego Katalończycy wręcz marzą, aby opuścił drużynę. Sam golkiper nie kwapi się do odejścia z Barcelony. Wszystko to wywołuje zgrzyty i jeszcze bardziej podsyca medialne pogłoski.
Ostatnio w rozmowie z niemieckim "Sky Sports" sytuację klubową 33-latka podsumował Lothar Matthaeus. Legenda reprezentacji Niemiec postawiła sprawę jasno - jeżeli jego rodak chce zagrać na przyszłorocznych mistrzostwach świata, musi odejść, ponieważ w Barcelonie nie ma już dla niego miejsca.
- Ter Stegen nie będzie już grał w Barcelonie. Musi być konsekwentny, aby spełnić swoje marzenie o udziale w mistrzostwach świata. Rozumiem go, grał dobrze, był kapitanem i ma swoje życie prywatne w Barcelonie, ale musi zaakceptować fakt, że klub ma inne pomysły, inne plany - powiedział 64-latek.
Takie decyzje trzeba zaakceptować. Nie ma co narzekać, a jeśli chce zagrać na mistrzostwach świata, musi odejść
Następnie Matthaeus podkreślił, że jego rodak nadal jest jednym z najlepszych bramkarzy świata, przez co znalezienie nowego zespołu nie powinno być dla niego dużym problemem. Już pod koniec czerwca ikona niemieckiej piłki twierdziła, że Marc-Andre ter Stegen świetnie odnalazłby się w Manchesterze City. - Myślę, że nie są zbyt zadowoleni z Edersona. Ter Stegen zdecydowanie mógłby być bramkarzem Citizens przez następne trzy lub cztery lata - mówił.














