Następca Lewandowskiego już szukał domu w Barcelonie. Stanowcze weto, to koniec
Od pewnego czasu mówi się, że FC Barcelona za wszelką cenę będzie chciała sprowadzić do siebie obecnego zawodnika Atletico Madryt - Juliana Alvareza. Argentyńczyk miał już nawet poszukiwać nowego domu na terenie stolicy Katalonii. Głos ws. przyszłości 26-latka zabrał jednak prezes madryckiej ekipy. Jego słowa stanowią dość mocny sygnał dla każdego zwolennika transferu Alvareza do Barcelony.

Jakiś czas temu media obiegła zaskakująca informacja. Robert Lewandowski zdecydował się odrzucić zaproponowane mu przedłużenie umowy z Barceloną. Powodem tej decyzji były nieakceptowalne, zdaniem zawodnika, warunku nowego kontraktu.
Kataloński klub od pewnego czasu przygotowywał się na tego typu ewentualność. Już wcześniej pojawiały się listy zawodników, którzy potencjalnie mogliby stać się następcami polskiego snajpera. Na ich czele królował przede wszystkim napastnik Atletico Madryt - Julian Alvarez.
W ostatnim czasie transfer 26-letniego Argentyńczyka stał się dla wielu jeszcze bardziej realny. Hiszpańskie media donosiły bowiem, że Alvarez i jego rodzina już rozglądają się za nowym domem w stolicy Katalonii.
Prezes Atletico stawia sprawę jasno. "Jest dziś, będzie jutro i w przyszłym sezonie"
Jest jednak pewna przeszkoda w szybkim pozyskaniu nowego gwiazdora. Chodzi o kontrakt z Atletico, który obowiązuje aż do 2030 roku. Z tego powodu FC Barcelona musiałaby dogadać się z ligowymi rywalami w kwestii wykupu zawodnika. To wydaje się póki co mało prawdopodobne.
Podkreśleniem powyższych słów jest najnowsza wypowiedź prezesa madryckiej ekipy - Enrique Cerezo. Przed zbliżającym się hitowym meczem LM działacz zwrócił się do mediów z apelem, który rozwiewa wszelkie wątpliwości.
- Julian jest piłkarzem Atletico Madryt. Jest nim dziś, będzie nim jutro i w przyszłym sezonie. Ponowne naleganie na to (transfer red.) wydaje mi się, szczerze mówiąc, krzywdzące - mówił Cerezo cytowany przez portal "sport.es".
Nic dziwnego, że "Los Colchoneros" nie są skłonni do pozbycia się swojego zawodnika. W obecnym sezonie Julian Alvarez jest jednym z najlepszych ofensywnych zawodników świata. W 47 meczach wygenerował dla swojego klubu 19 goli oraz 9 asyst. W samej tylko Lidze Mistrzów, gdzie wystąpił dotychczas w 13 meczach, strzelił 9 goli oraz zanotował 4 asysty. Tego typu zawodnik to prawdziwy skarb, o czym doskonale wie zarówno Atletico Madryt, jak i FC Barcelona. Negocjacje w sprawie ewentualnej zmiany barw Argentyńczyka, będą więc niezwykle zacięte.












