Napięcie w Barcelonie, Flick w centrum zamieszania. Piłkarze żądają wyjaśnień
Hansi Flick otwarcie wyraził niezadowolenie z postawy swojej drużyny na starcie sezonu − nie chodzi mu o wyniki, ale o brak pełnego zaangażowania piłkarzy. Niemiecki szkoleniowiec publicznie skrytykował zawodników za grę na pół gwizdka oraz poruszył kwestię ego, co wzbudziło konsternację w szatni. Zbliżający się intensywny okres wymaga szybkiej poprawy atmosfery i mobilizacji, by "Blaugrana" mogła sprostać rywalom w najbliższych meczach.

Hansi Flick nie jest zadowolony z postawy swojego zespołu na początku sezonu. Nie chodzi tu wyłącznie o wyniki. "Duma Katalonii" zdobyła 7 na 9 możliwych punktów, ale niemiecki szkoleniowiec narzekał nawet po wygranych. - Nie podobało mi się, że graliśmy na 50 procent. Porozmawiam z zawodnikami - mówił po rozbiciu Mallorki 3:0. - Nie zrobiliśmy wszystkiego idealnie, ale sezon to długa droga - stwierdził z kolei po "remontadzie" na 3:2 przeciwko Levante.
Z kolei po starciu w 3. kolejce z Rayo Vallecano (1:1) stwierdził: "Najważniejsze dla mnie jest to, aby po zamknięciu okna transferowego wszyscy byli w stu procentach zaangażowani. Ważne, aby nie było ego, to zabija szanse na sukces". Wydaje się, że nie była to wypowiedź bezkontekstowa, a przynajmniej tak na razie odbierają to zawodnicy.
- Będziemy musieli zapytać Flicka, nie wiem, kogo miał na myśli, mówiąc o tym ego. Porozmawia z nami o tym, kiedy nadejdzie czas - powiedział na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii Pedri. - Po remisie jest się wściekłym, ale nie sądzę, żeby to miało cokolwiek wspólnego z ego. Zdobyliśmy siedem punktów z dziewięciu na bardzo trudnych stadionach. Nie sądzę, żeby ego miało z tym związek, chodzi o to, że to nie była nasza gra i nie zaczęliśmy z taką intensywnością, z jaką skończyliśmy poprzedni sezon. Jesteśmy młodą drużyną, nie jest tak, że zdobyliśmy cztery tytuły mistrzowskie z rzędu, więc zawsze chcemy więcej - to z kolei słowa Lamine'a Yamala.
Piłkarze Barcelony nie rozumieją słów Flicka. Czekają na wyjaśnienie
"Marca" w swoim czwartkowym artykule bije na alarm. Postawę Flicka "nazwała surową", a gracze nie rozumieją, z czego się ona wzięła ani nie podzielają prawdopodobnych oskarżeń.
Zawodnicy są dalecy od polemiki z Flickiem, ale mają nadzieję, że trener w końcu wyjaśni, co miał na myśli. Jego słowa wywołały napięcie i pewne zamieszanie. W rzeczywistości zawodnicy nie tylko prywatnie, ale i publicznie wyrazili swoje zdumienie tą krytyką, której nie rozumieją i uważają za niesprawiedliwą
Reagować trzeba szybko, bo po powrocie ze zgrupowań kadr narodowych najlepsze kluby Europy wkroczą w tryb grania co trzy bądź cztery dni. Do 5 października (czyli kolejnego okienka na futbol reprezentacyjny) "Blaugrana" będzie miała aż siedem meczów. Pierwszy w niedzielę 14 września o godzinie 21:00 z Valencią. Dziś La Liga ogłosiła terminy spotkań 4. kolejki.













![Syn Piotra Zielińskiego zachwycił przed kamerą. Nagranie hitem sieci [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MSQLG3KOQO6RF-C401.webp)