Napad furii i czerwona kartka. Zmarnował rzut karny i Real przegrał. Wielki koszmar Viniciusa
Jeśli Vinicius Junior miałby wybrać jednego rywala, z którym rywalizację wspomina wyjątkowo źle, zapewne wybrałby Valencię. Brazylijczyk od dawna ma na pieńku z kibicami "Nietoperzy" a w ostatnich spotkaniach przeciwko tej drużynie Brazylijczyk skompletował kilka bardzo nieprzyjemnych wspomnień. Raz obejrzał czerwoną kartkę za uderzenie rywala. Innym razem zmarnował rzut karny, co przyczyniło się do porażki "Los Blancos".

W jedenastej kolejce ligi hiszpańskiej Real Madryt zmierzy się u siebie z Valencia CF. "Los Blancos" będą zdecydowanym faworytem tego spotkania. Ich forma w ostatnich tygodniach jest bowiem wysoka, a "Nietoperze" znajdują się w strefie spadkowej.
W tych okolicznościach kibice Realu Madryt nie biorą pod uwagi wpadki swoich ulubieńców. Trudno jednak przewidzieć, z jakim nastawieniem do tego meczu podejdzie Vinicius.
Nie można w ogóle przesądzić, że Xabi Alonso zdecyduje się wystawić Viniego od pierwszej minuty. Podczas El Clasico Brazylijczyk nawrzeszczał na swojego trenera, kiedy ten postanowił go zmienić. W napadzie furii zagroził nawet, że odejdzie z klubu. Kilka dni później przeprosił kolegów za swoje skandaliczne zachowanie.
Vinicius raczej nie lubi grać z Valencią. Koszmarne wspomnienia Brazylijczyka
W 2025 roku Real Madryt mierzył się z Valencią dwa razy. Pierwszy miał miejsce 3 stycznia. "Los Blancos" wówczas pokonali "Nietoperzy" na Estadio Mestalla, ale Vinicius Junior nie zanotował występu, który wspominałby ze szczególną namiętnością.
Podczas tego meczu wszyscy pamiętali o tym, co wydarzyło się w maju 2023 roku. Wówczas Valencia pokonała Real Madryt 1:0, a Brazylijczyk obejrzał czerwoną kartkę za uderzenie rywala.
Kibice Valencii bezlitośnie obrażali piłkarza Realu, a emocje puściły każdej ze stron. Później czerwona kartka Viniciusa została, co prawda, anulowana. Ale nienawiść po tym meczu pozostała.
Wróćmy do stycznia 2025 roku. Wtedy Vinicius wrócił na Mestalla i znowu został ukarany czerwoną kartką w wyniku tego, że dał się ponieść emocjom i wpadł w furię.
W 79. minucie Vini dał w prosty sposób sprowokować się Stole Dimitrievskiemu. Podszedł do bramkarza Valencii i wymierzył mu cios oburącz między głową a karkiem. Zawodnik "Nietoperzy" wykorzystał sytuację i padł na murawę, a sędzia nie miał wyboru. Musiał wyrzucić Viniciusa z boiska.
Kiedy Vinicius dostał czerwoną kartkę, Real Madryt przegrywał 0:1. Ta strata podziałała motywująco na podopiecznych Carlo Ancelottiego. Grając w osłabieniu, ostatecznie wygrali to spotkanie 2:1. Gole w końcówce strzelali Luka Modrić i Jude Bellingham.
Błąd Viniciusa nie spotkał się więc konsekwencjami w postaci straty punktów. Inaczej było jednak przy rewanżu, który został rozegrany w kwietniu, w 30. kolejce La Liga.
W tym meczu Vinicius nie wyleciał z boiska, ale w 13. minucie zmarnował rzut karny. Był to istotny moment, ponieważ kilkadziesiąt sekund później Valencia zdobyła gola na 1:0.
Vinicius, co prawda, zdobył w tamtym meczu bramkę, ale Real Madryt przegrał 1:2. Zwycięski gol dla "Nietoperzy" padł w 95. minucie meczu, a jego autorem był Hugo Duro.
Teraz Vinicius będzie miał okazję, aby zrewanżować, a może nawet zemścić się na Valencii. Wydaje się, że Brazylijczyk po kłótni z Xabim Alonso znajduje się obecnie w trudnym momencie, ale może taki wstrząs podziała na niego "otrzeźwiająco" i pomoże mu odnaleźć optymalną formę.











