Nagły zwrot po decyzji Hansiego Flicka. Barcelona może się nie doczekać
FC Barcelona zimą dokonała tylko jednego wzmocnienia swego składu - do Katalonii, nieco niespodziewanie, powrócił Joao Cancelo, wszystko odbyło się jednak w ramach wypożyczenia z Al-Hilal. "Blaugrana" ma przymierzać się tymczasem już do zakontraktowania Portugalczyka na stałe, ale... Saudyjczycy mają kłaść Flickowi i spółce pewne kłody pod nogi.

Joao Cancelo po raz pierwszy dołączył do FC Barcelona w sezonie 2023/2024 w ramach wypożyczenia z Bayernu Monachium, ale po jednej kampanii został ostatecznie odsprzedany definitywnie przez "The Citizens" do Al-Hilal.
Jego kariera na Bliskim Wschodzie, najkrócej rzecz ujmując, nie okazała się jednak udana i w styczniu 2026 roku Portugalczyk znów został wypożyczony - i to raz jeszcze do "Dumy Katalonii". Teraz w sprawie defensora następuje kolejny zwrot.
Joao Cancelo na dłużej w Barcelonie? Saudyjczycy stawiają twarde warunki
Cancelo dość dobrze wpisał się w drużynę Hansiego Flicka, a sam szkoleniowiec miał ostatnio dać zielone światło na pozostanie swego podopiecznego na Camp Nou na dłużej. Dopięcie tej kwestii może okazać się jednak mocno skomplikowane.
"Barca" byłaby skłonna zaproponować futboliście nawet dwuletnią umowę, ale jest tu jeden konkretny warunek - obrońca musiałby zostać wolnym agentem, tak więc Al-Hilal musiałoby rozwiązać jego obecny kontrakt za porozumieniem stron. Szejkowie jednak ani myślą o takim scenariuszu, o czym informuje Lluis Miguelsanz z "Diario Sport".
"Niebieska Fala" żąda odstępnego (w wysokości - jak twierdzi portal 365scores - ok. 15 mln euro) lub ew. włączenia w transakcję innego gracza - tu potencjalnie mowa o Marcu Casado. Takie żądania mogą okazać się tymczasem dla FCB zbyt wygórowane.
Saudyjczycy są przy tym w wygodnej pozycji, bo Joao Cancelo ma być z nimi formalnie związany aż do czerwca 2027 roku, a przecież nie można wykluczyć, że po reprezentanta Portugalii zgłosi się jeszcze niebawem jakiś klub, który nie będzie mieć pod względem finansowym związanych rąk w takim stopniu, jak "Barca".
FC Barcelona niebawem zmierzy się z Atletico Madryt i to... kilkukrotnie
Na razie Cancelo i jego koledzy z drużyny koncentrują się jednak na dograniu do końca sezonu 25/26. "Blaugrana" po przerwie reprezentacyjnej tymczasem będzie czekać wielkie wyzwanie - ligowy mecz z Atletico Madryt, które przecież niedawno sprawiło Lewandowskiemu i spółce spore problemy w Pucharze Króla. Spotkanie zaplanowano dokładnie na 4 kwietnia, a już cztery dni później... obie ekipy zmierzą się też w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Nudy nie będzie.












