Nagły zwrot akcji ws. transferu, Saudyjczycy wkroczyli do gry. Aż dwie oferty
W ostatnich dniach doszło do zmiany narracji i obecnie najbardziej prawdopodobnym kierunkiem, jaki obierze Robert Lewandowski jest Chicago Fire. Klub z MLS mocno zabiega o pozyskanie kapitana reprezentacji Polski, a sam snajper po wizycie w USA był wręcz zachwycony. Hiszpańskie media donoszą, że dojść może jeszcze do zwrotu akcji ws. rozstania z gwiazdą Barcelony. Z dwiema ofertami szykują się Saudyjczycy.

W piątek Robert Lewandowski udał się z wizytą do Chicago, aby zrobić "rekonesans" przed ewentualnym transferem do klubu z "wietrznego miasta". To właśnie Chicago Fire w ostatnich dniadh wyrosło na faworyta do pozyskania kapitana reprezentacji Polski. Czyżby opcja z przenosinami do Arabii Saudyjskiej jednak ostatecznie upadła?
Napastnik miał być zachwycony podejściem Amerykanów, co ujawnił Roman Kołtoń. Prezentacja przedstawicieli klubu z Chicago spowodowała, że piłkarzowi, według relacji dziennikarza "opadła szczęka".
Nie tylko Lewandowski. Raphinha również może odejść z Barcelony
Podczas gdy bliska rozwiązania jest kwestia przyszłego pracodawcy Lewandowskiego, w Barcelonie huczy o możliwym zwrocie akcji ws. Raphinhi. Brazylijczyk był swego czasu mocno kuszony bajońskimi zarobkami przez Saudyjczyków. Teraz temat powrócił.
"AS" pisze, że sprzedaż skrzydłowego mogłaby okazać się kluczem do sprowadzenia Juliana Alvareza, o co mocno zabiega "Duma Katalonii". A na transferze Raphinhi mogłaby zarobić niemałe pieniądze.
Sergi de Juan, powołując się na wcześniejsze ustalenia "Mundo Deportivo" pisze, że dwie lukratywne oferty szykują Al Hilal i Al Nassr. Mowa o kwocie rzędu 80 milionów euro. Sam zawodnik naturalnie otrzymałby wynagrodzenie nieporównywalnie wyższe od tego, na jakie może liczyć w stolicy Katalonii.
Lewandowski w Chicago, nagle zmiana planów. Brak spotkania z kibicami
Saudyjczycy kuszą gwiazdę Barcelony. W tle transfer Alvareza
Sytuacja sportowa i finansowa Barcelony może skłonić Brazylijczyka do rozważenia oferty. Zwłaszcza że jak sam swego czasu wyznał, przed przybyciem Hansiego Flicka mocno brał pod uwagę przeprowadzkę do Arabii Saudyjskiej.
Obecnie niemiecki szkoleniowiec nie wyobraża sobie drużyny bez walecznego 29-latka, który obok Lamine Yamala jest drugą największą gwiazdą zespołu. Z drugiej jednak strony FC Barcelona w związku z odejściem Lewandowskiego bardzo potrzebuje nowej "9", a Alvarez byłby wymarzoną opcją.
Atletico Madryt odrzuciło już ofertę rzędu 100 milionów euro za Argentyńczyka, a propozycja ze strony Realu Madryt na 150 milionów postawiła Barcę w trudnej pozycji negocjacyjnej. "Los Colchoneros" nie zgodzą się na mniej, skoro odmówili także "Królewskim", którzy dawali dużo więcej od "Blaugrany".











