Nagły popłoch w Barcelonie. Oficjalny komunikat i od razu alarm. Klamka zapadła
Arbitrem sobotniego spotkania Barcelony z Elche (godz. 21:00) będzie Alejandro Muniz Ruiz. To on prowadził mecz obrońców tytułu z Sevillą w 8. kolejce La Liga. Popełnił szereg błędów, a Katalończycy przegrali wyjazdowe spotkanie 1:4. Jeden z hiszpańskich serwisów wystawił rozjemcy notę zero i nazwał jego pracę kataklizmem. A władze ligi niedługo potem odsunęły go od ligowej obsady. Mecz w Andaluzji - choć z nieco innego powodu - fatalnie wspomina również Robert Lewandowski.

Wyjazdowa konfrontacja z Sevillą w 8. kolejce zakończyła się dla Barcelony pierwszą porażką w tym sezonie. Od razu bardzo bolesną - 1:4. Rezultat nie oddaje jednak w pełni przebiegu spotkania.
Do przerwy gospodarze prowadzili 2:1. I przy sporej dozie szczęścia dowieźli ten wynik do końcowych minut. Dopiero wtedy zdobyli dwie kolejne bramki.
Lewandowski marnuje karnego w kluczowym momencie. Pogrom Barcelony w stolicy Andaluzji. Arbiter pod ostrzałem
Przy stanie 2:1 wyrównującego gola mógł strzelić Robert Lewandowski. Podszedł do piłki ustawionej na 11. metrze. Uderzył fatalnie, nie trafiając w światło bramki.
Po ostatnim gwizdku fala krytyki nie dotknęła jednak Polaka, lecz arbitra Alejandro Muniza Ruiza. Lista jego grzechów? Nie należała do najkrószych.
Sędzia z Glicji odwołał czerwoną kartkę dla jednego z piłkarzy Sevilli. Podyktował rzut karny przeciw Barcelonie po wątpliwym faulu Ronalda Araujo. Nie zauważył natomiast przewinienia na Julesie Kounde przy drugiej bramce rywali.
Serwis ArchivoVAR ocenił pracę rozjemcy na notę... zero i nazwał jego pracę kataklizmem. Gdy Muniz Ruiz niedługo potem mylił się również w meczu Girona - Real Oviedo, nie uszło mu to na sucho. Nie został uwzględniony przy sporządzaniu obsady 12. kolejki La Liga.
Co ciekawe, generalny bilans "Blaugrany" pod batutą tego arbitra wygląda całkiem solidnie: 7 zwycięstw, jeden remis i jedna porażka.
Po 21 kolejkach Barcelona otwiera tabelę La Liga. Nad drugim w tabeli Realem Madryt ma tylko punkt przewagi. "Królewscy" w niedzielę zmierzą się w derbach stolicy z Rayo Vallecano (14:00).













