Nagłe odejście z Barcelony? Na stole 80 mln euro. Hiszpanie już trąbią
Choć w najlepszych ligach świata zimowe okienko dobiegło już końca, europejscy giganci już teraz rozmyślają nad transferami, których chcieliby dokonać latem. W ostatnich dniach głośno zrobiło się o Liverpoolu. Ponoć angielski klub marzy o ściągnięciu jednej z gwiazd Barcelony. "The Reds" są gotowi wyłożyć naprawdę olbrzymią sumę. O kim mowa?

W trakcie tegorocznego zimowego okna transferowego najwięcej działo się w Premier League, a konkretnie w Manchesterze City. Do drużyny Pepa Guardioli za 72 i 23 miliony euro trafili kolejno Antoine Semenyo i Marc Guehi. To nie pierwsza sytuacja, kiedy to właśnie angielskie kluby nie szczędzą grosza na nowe transakcje.
Do grona tych, którzy najbardziej lubią zaszaleć na rynku, należy równieżLiverpool. Latem do mistrzów Anglii należały trzy pierwsze miejsca w zestawieniu najdroższych transferów. Wszystko dzięki ściągnięciu Alexandra Isaka, Floriana Wirtza i Hugo Ekitike za łączą sumę grubo ponad 300 milionów euro.
Hiszpanie trąbią o transferze. Na stole 80 mln euro
Jak podaje portal "Daily Mail", za kilka miesięcy Liverpool znów może rozbić bank. Ponoć Arne Slot marzy, aby do jego drużyny dołączył Jules Kounde. Francuski defensor to prawdziwy żołnierz Hansiego Flicka. W tym sezonie praktycznie nie odpoczywa. Rozegrał do tej pory 35 spotkań, strzelając trzy gole i notując dwie asysty. Wszystko to przełożyło się na ponad 2600 minut spędzonych na murawie.
Kounde trafił do Barcelony w 2022 roku, odchodząc z Sevilli za 50 milionów euro. Może występować zarówno na pozycji stopera, jak i prawego obrońcy, gdzie widujemy go najczęściej. Informacje o zainteresowaniu 27-latkiem ze strony giganta Premier League dotarły do Hiszpanii.
Dowiadujemy się, że Liverpool byłby skłonny zapłacić za 46-krotnego reprezentanta Francji aż 80 milionów euro. "To nie pierwszy raz, gdy Jules Kounde pojawia się w angielskich mediach jako cel Liverpoolu. Ale nigdy z kwotą, która teraz towarzyszy informacjom Daily Mail" - komentuje "Mundo Deportivo".
Tamtejszy dziennik podkreśla, że Konude jest dla Flicka kluczowym zawodnikiem. Dodano również, że klauzula jego wykupu wynosi okrągły miliard euro. Niewykluczone jednak, że Barcelona, która nadal nie zażegnała kłopotów z finansami, latem skusi się na lukratywną ofertę i da zielone światło na odejście Francuza. Jego kontrakt obowiązuje do 30 czerwca 2030 roku.
Najprawdopodobniej już dziś Jules Kounde rozegra 36. mecz w tej kampanii. Wieczorem mistrzowie Hiszpanii zmierzą się z Atletico Madryt w pierwszym półfinałowym spotkaniu Pucharu Króla. Relacja na żywo w Interii Sport.














