Media: Bolesna klęska Realu w Lidze Mistrzów. Nie minęła doba. Wiadomo, kto będzie trenerem
Real Madryt drugi rok z rzędu swój udział w Lidze Mistrzów zakończył na ćwierćfinale. Królowie tych rozgrywek rok temu wypadli tragicznie w dwumeczu z Arsenalem, w tym sezonie stworzyli niesamowite widowisko, rywalizując z Bayernem Monachium. Dwumecz z Bawarczykami miał zadecydować o przyszłości Alvaro Arbeloi. Według telewizji RTVE decyzja ws. tego, kto będzie prowadził "Królewskich" w sezonie 2026/2027 już zapadła.

Real Madryt najprawdopodobniej drugi sezon z rzędu zakończy bez jednego z głównych trofeów. "Królewscy" odpadli już z rozgrywek Pucharu Króla, a także z Ligi Mistrzów. W środku sezonu zwolnili trenera. Xabiego Alonso w styczniu zastąpił Alvaro Arbeloa, który z założenia miał być trenerem tymczasowym.
Były prawy obrońca dostał gigantyczną szansę, ale także stanął przed gigantycznym wyzwaniem. Hiszpan dostał bowiem drużynę kompletnie rozbitą i zupełnie niepoukładaną. W pewnym momencie Arbeloa dostał cios, który wydawał się kończyć jego marzenia o dobrym wyniku w Realu.
Real Madryt podjął decyzję ws. Arbeloi. To się z nim wydarzy
Mowa o kontuzji Kyliana Mbappe. Ta sprawiła jednak, że Real zaczął grać jak drużyna, a nie zbiór bardzo dobrych piłkarzy. Widać było, że Arbeloa wdrożył u swoich piłkarzy zasadę walki jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Dzięki temu "Królewscy" wyrzucili z Ligi Mistrzów: Benficę i Manchester City, a marzec zamknęli wygraną z Atletico Madryt.
Po powrocie Francuza wszystko się załamało, a Real w kwietniu nie wygrał nawet jednego meczu. Dwumecz ćwierćfinałowy w Lidze Mistrzów z Bayernem Monachium miał zadecydować, co wydarzy się z Arbeloą na koniec tego sezonu. Real ostatecznie przegrał 4:6, ale zostawił po sobie niezłe wrażenie.
Jak się okazuje na tyle dobre, że mimo porażki "Królewscy" zdecydowali się pozostawić go na stanowisku szkoleniowca na kolejny sezon. Takie informacje przekazali dziennikarze telewizji RTVE. "Klub, jak podają źródła RTVE, ma "pełne zaufanie" do menedżera i jest zdecydowany, że pozostanie on na stanowisku tego lata" - czytamy.
"Jego przybycie zinterpretowano jako zmianę kursu w odpowiedzi na kierunek, który był głęboko niepopularny w kierownictwie Bernabeu. Arbeloa zyskał sympatię szatni, co było bardziej zauważalne" - dodano. Sam Arbeloa po meczu z Bayernem pozostawił oczywiście decyzję w rękach klubu.











