Mbappe ma już dość, zawrzało w Madrycie. Apeluje o definitywny koniec
Przy okazji ostatnich meczów Realu Madryt uwaga koncentrowała się przede wszystkim na Kylianie Mbappe. Na gwiazdę spada coraz większa fala krytyki w związku z samolubną grą i brakiem zaangażowania w defensywę. Z uwagi na pozycję Francuza, a także jego pijar, w ostatnim czasie stał się on obiektem żartów ze strony kibiców. Snajper w końcu nie wytrzymał i zaapelował do fanów. Czy oznacza to definitywny koniec?

Choć nie bez problemów, Real Madryt wygrał we wtorek z Deportivo Alaves 2:1. Wynik otworzył niekwestionowany lider "Królewskich" w bieżącym sezonie - Kylian Mbappe. Mimo to nie mógł on być w pełni zadowolony po zwycięstwie. Wszystko za sprawą żartów ze strony kibiców.
Reprezentant Francji postrzegany jest obecnie w ekipie "Los Blancos" niemal jak dyktator, którego zdanie zarząd klubu postrzegać ma za istotniejsze, aniżeli trenerów, czy innych kolegów z drużyny. Dokładając do tego zarzuty pod kątem braku zaangażowania w defensywę i gry dość samolubnej, Mbappe został bohaterem memów.
Mbappe wyśmiewany przez kibiców. Francuz postawił weto
Popularne stało się przedstawianie w Francuza jako dyktatora, generała, w wojskowym stroju i o poważnym spojrzeniu. Kolejne obrazki z napastnikiem w takim anturażu zdobywają ogromną popularność w mediach społecznościowych. Nie przypadły jednak do gustu samemu zainteresowanemu.
Kamery uchwyciły, że w trakcie meczu z Deportivo Alaves jeden z kibiców na trybunach wydrukował portret Mbappe w militarnej stylistyce. W Madrycie zawrzało, a reakcja Mbappe była stanowcza.
Nie rób tego więcej.
27-latek jest wrażliwy na punkcie swojego wizerunku i nie zamierza godzić się na ukazywanie go w ten sposób. Francuz chciałby, aby był to definitywny koniec memów z jego udziałem. Ale czy faktycznie tak będzie? Wydaje się, że taka reakcja może je jeszcze spotęgować.













