Saga transferowa z Rodrim trwa już od ponad tygodnia. W tym czasie FC Barcelona i Manchester City prowadziły negocjacje. Te, co prawda, nadal trwają. Media donoszą jednak, że strony poczyniły znaczące postępy.
Rodri przyłapany. Piłkarz wraca do Anglii. Przekazał wymowną wiadomość ws. transferu
Dwie oferty odrzucone. Negocjacje ws. Rodriego wkroczyły w decydującą fazę
Saga transferowa z Rodrim w roli głównej wkroczyła w decydującą fazę. Obie strony chcą ją zakończyć jak najszybciej, ponieważ w przyszły weekend rozegrają swoje pierwsze mecze o ligowe punkty.
W ciągu ostatniego tygodnia Manchester City odrzucił dwie oferty Barcelony za hiszpańskiego pomocnika. Proponwane kwoty były zbyt odległe od tego, czego oczekiwał angielski klub. A oczekiwał łącznie 80 milionów euro.
Media informowały, że trzecia propozycja Dumy Katalonii ma być decydująca i bardzo mocno zbliżyć się do oczekiwań Manchesteru City. Według Matteo Moretto różnica między stronami wynosiła zaledwie ok. 5 milionów euro. Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której tak kluczowy transfer upada z powodu tak niewielkiej kwoty.
"Znaczne postępy". Ważą się losy Rodriego. Transfer do Barcelony o krok
W tym momencie nie można powiedzieć, że transfer Rodriego do Barcelony jest przesądzony, ponieważ strony dalej negocjują i nie wiadomo, czy Manchester City przyjmie trzecią ofertę.
Nil Sola podaje, że w negocjacjach poczyniono znaczne postępy. Jego zdaniem FC Barcelona będzie musiała zapłacić 70 milionów euro. Do tego mogą zostać dodane ewentualne bonusy, które sprawią, że angielski klub zaakceptuje ofertę.
Bardzo podobną informację podał Carlos Monfort z katalońskiego Sportu. Jego zdaniem transakcja ma zostać sfinalizowana w poniedziałek.
Matteo Moretto natomiast informuje, że porozumienie może zostać osiągnięte w ciągu najbliższych godzin. Manchesterowi City również zależy na czasie. Obywatele mają na rynku transferowym swoje cele, a środki finansowe pochodzące ze sprzedaży Rodriego zostaną przeznaczone na ich realizację.
Nie tylko pomocnik. Barcelona sięga po lidera
Rodri będzie kosztował Barcelonę dużo, mimo że jest po zerwaniu więzadeł krzyżowych, ma 30 lat "na karku" i tylko rok umowy z Manchesterem City.
Cena ta znajduje jednak uzasadnienie w statusie, jakim cieszy się Hiszpan. Jest on bowiem zdobywcą Złotej Piłki, w klubowej i reprezentacyjnej piłce wygrał już wszystko, co możliwe (poza trofeami w swojej ojczyźnie, co niebawem zechce zmienić) i to właśnie on został wybrany najlepszym piłkarzem mundialu w 2026 roku.
Po odejściu Roberta Lewandowskiego FC Barcelona potrzebuje kogoś, kto wprowadzi do szatni odpowiedni poziom doświadczenia. Nowego lidera i "starszego brata" dla młodych zawodników Dumy Katalonii. Kogoś, kto poprowadzi ich do zdobywania kolejnych trofeów.













![Siatkarze rozpoczęli walkę o medale ME. Oto akcje pierwszego dnia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N9VMV9HNWK3PC-C401.webp)
