Lewandowski za oceanem, ale co stało się w Barcelonie. Niespodziewany zwrot
28 czerwca piłkarski świat obiegła długo wyczekiwana informacja. Znany sportowy dziennikarz ogłosił, w jakim klubie swoją karierę kontynuować będzie Robert Lewandowski. W tym samym czasie w biurach Barcelony doszło do niemałego poruszenia. Kataloński zespół otrzymał bowiem dość niespodziewaną ofertę.

W połowie maja Robert Lewandowski ogłosił, że po zakończeniu sezonu 2025/2026 opuści szeregi Barcelony. Dla katalońskiego klubu to dość poważny problem. Obecnie w jego szeregach próżno doszukiwać się zawodnika, który mógłby z powodzeniem pełnić rolę podstawowej "9". W składzie znajduje się co prawda Ferran Torres, jednak jego wahania formy powodują wiele obaw.
Od pewnego czasu "Duma Katalonii" usilnie rozgląda się za potencjalnym następcą polskiego napastnika. Głównym celem transferowym jest Julian Alvarez, jednak jego sytuacja wciąż pozostaje niezwykle skomplikowana.
W międzyczasie znany dziennikarz Fabrizio Romano ogłosił, w jakiej ekipie swoją piłkarską karierę prowadzić będzie od teraz Lewandowski. Co ciekawe, raptem chwilę przed tym wydarzeniem w Hiszpańskich mediach pojawiły się doniesienia ws. interesującej oferty, jaką miała otrzymać FC Barcelona.
Zaoferował się Barcelonie. To on może zostać następcą Lewandowskiego
Jak podaje portal "Mundo Deportivo", szansę w nienajlepszej sytuacji Barcelony dostrzegł... Dusan Vlahović. Już jakiś czas temu serbski napastnik zdecydował, że wraz z zakończeniem sezonu 2025/2026 końca dobiegnie także jego przygoda z Juventusem. Tym samym Vlahović stanie się wolnym zawodnikiem. Taki stan rzeczy może nie potrwać jednak przesadnie długo.
- Dusan Vlahović dostrzegł podatny grunt, aby ponownie znaleźć się w zasięgu Barcelony. Serb dokańcza swoją umowę z Juventusem, a we Włoszech postrzegają jego przedłużenie jako odległe, co oznaczałoby, że mógłby swobodnie przybyć na Spotify Camp Nou. Sam Vlahović wysłał już ponownie swoją kandydaturę do Barcelony na wypadek, gdyby klub był zainteresowany zawodnikiem o jego profilu - piszą hiszpańscy dziennikarze.
26-latek wydaje się w tym przypadku całkiem lukratywną opcją zapasową. Barcelona nie musiałaby bowiem płacić odstępnego, co znacząco wpłynie na dalsze możliwości operacyjne na rynku transferowym. Co więcej, Vlahović swoim stylem gry dość mocno przypomina Lewandowskiego. On również jest określany mianem "egzekutora pola karnego". Pozostali zawodnicy nie musieliby więc w znacznym stopniu dostosowywać swojej gry pod nowy rodzaj "9".
Serb ma natomiast jedną dość znaczącą wadę - podatność na drobne urazy, które dość regularnie wykluczają go z gry. W samym tylko sezonie 2025/2026 doznał on aż 4 kontuzji, przez które opuścił łącznie aż 26 spotkań oraz część okresu przygotowawczego. Ten fakt może odstraszać włodarzy "Dumy Katalonii", którzy w przyszłym sezonie będą chcieli walczyć o jak najwyższe cele.












