"Najpierw zdobądź 15 bramek dla Santosu, potem będziemy rozmawiać" - komunikat tej treści miał trafić do Neymara za pośrednictwem jego agenta, Piniego Zahaviego. Samo spełnienie warunku niczego jednak nie oznacza. Decydujący głos w tej sprawie będzie miał Hansi Flick.
Ostatniego stycznia tego roku brazylijski gwiazdor związał się kontraktem z klubem, którego jest wychowankiem. Umowa obowiązuje tylko do końca bieżącego sezonu. U progu lata piłkarz będzie mógł odejść bez kwoty odstępnego.
Media: Zapadła klamka ws. Lewandowskiego. Przyszłość Polaka wyjaśniona, otwiera się w nowym oknie
Neymar chce wrócić do Barcelony i czeka na mundial. Flick stawia weto
Plan Neymara jest klarowny. Chce wrócić do Barcelony, by w doborowym towarzystwie przygotować się do finałów MŚ 2026, otwiera się w nowym oknie. Imprezą w Ameryce Północnej najprawdopodobniej pożegna się z wielkim futbolem.
Barw "Dumy Katalonii" bronił już w latach 2013-17. Następnie ustanowił transferowy rekord świata, przechodząc do PSG za 222 mln euro. We Francji spędził sześć lat. Potem przeprowadzka do Arabii Saudyjskiej okazała się niewypałem, głównie z powodu perturbacji zdrowotnych.
I tego właśnie obawia się Flick. Neymar skończył w ubiegłym miesiącu 33 lata. Jest wprawdzie blisko cztery lata młodszy od Roberta Lewandowskiego, ale liczbą chirurgicznych interwencji mógłby obdzielić pół drużyny.
W tej chwili niewiele zatem wskazuje, że jeden z liderów ekipy "Canarinhos" trafi ponownie do Barcelony. Co ciekawe - jak donosi "Sport" - z ogromnym entuzjazmem zapatrują się na taką opcję młodzi piłkarze "Blaugrany", na czele Z Lamine Yamalem. Dla nich Neymar to bohater dzieciństwa, idol, wciąż żywa legenda.














