Lewandowski już wie. "Barca" podjęła decyzję ws. snajpera. Rozdział zamknięty
Spekulacje na temat rychłego powrotu Marcusa Rashforda do Manchesteru United okazały się chybione. Jak informuje "Mundo Deportivo", angielski snajper zostaje na Camp Nou. Barcelona zdecydowała się skorzystać z opcji pierwokupu. Na definitywny transfer 28-letniego napastnika wyłoży najbliższego lata 30 mln euro. Ten manewr może mieć kluczowe znaczenie dla najbliższej przyszłości Roberta Lewandowskiego.

Dywagacje na temat dalszych losów Marcusa Rashforda możemy uznać za rozdział zamknięty. Anglik dogra obecny sezon na wypożyczeniu, a w nowym cyklu będzie już pełnoprawnym graczem Barcelony. Informuje o tym "Mundo Deportivo", powołując się na źródła klubowe.
To całkowita zmiana narracji, jaka dominowała jeszcze przed kilkoma dniami. Po zwolnieniu z Manchesteru United Rubena Amorima wydawało się, że Rashford ma otwartą drogę powrotną na Old Trafford. Nic bardziej mylnego.
Barcelona nie odda Macusa Rasfhorda. Anglik zostanie wykupiony. Co dalej z Robertem Lewandowskim?
"Choć występy Rashforda były nieco nierówne, kierownictwo sportowe klubu uważa go za sprawdzony talent i jednego z najlepszych zawodników w drużynie Hansiego Flicka" - czytamy w "MD".
"Wnosi on wysokie cechy i zasoby, których nie można obecnie znaleźć na rynku, co czyni go jednym z zawodników podnoszących ogólną jakość zespołu" - to dalszy fragment analizy.
Rashford pojawił się w stolicy Katalonii u progu obecnego sezonu. Nie stał się z marszu filarem zespołu. Ale kiedy pojawiał się na murawie, zwykle nie zawodził.
Barcelona ma prawo pierwokupu piłkarza. Już wiemy, że z tej opcji skorzysta. To oznacza, że z klubowego konta zniknie 30 mln euro. Niewiele jak na bramkostrzelnego zawodnika, który z równym powodzeniem może grać na skrzydle i w roli środkowego napastnika.
W obecnych rozgrywkach Rashford rozegrał dla "Blaugrany" w sumie 26 spotkań, strzelił siedem goli i zanotował 11 asyst.
Wiadomość o przedłużeniu współpracy z angielskim egzekutorem może oznaczać kłopoty dla Roberta Lewandowskiego. Polak bardzo chce zostać w Barcelonie jeszcze jeden sezon. Jest gotów zgodzić się zredukować pensję nawet o 50 proc. Ale już teraz widać, że w ekipie mistrza Hiszpanii nie na nim budowana jest kadrowa strategia na kolejną kampanię.













