Lewandowski czeka na El Clasico. Nagłe wieści z Barcelony. Ogłaszają wielki powrót gwiazdy
W Barcelonie wszyscy żyją tylko jednym. Po odpadnięciu z Ligi Mistrzów cel stał się jasny. Piłkarze "Blaugrany" chcą jak najszybciej przypieczętować triumf w La Liga. Przeszkodą na tej drodze stała się niespodziewana kontuzja Lamine Yamala. Do gry powoli wraca jednak Raphinha. Brazylijczyk w środę pracował już razem z kolegami. Oprócz niego wróciło dwóch innych zawodników.

FC Barcelona pozostała już w walce tylko o jedno trofeum w tym sezonie. "Blaugrana" na etapie ćwierćfinału pożegnała się z rozgrywkami Ligi Mistrzów. Zespół z Katalonii w dwumeczu decydującym o przyszłości klubu poległ z Atletico Madryt. Dużą uwagę przywiązywano do absencji.
Szczególnie bolesna była ta na lewym skrzydle. Z "Los Colchoneros" niedostępny był bowiem Raphinha. Brazylijczyk doznał kontuzji na zgrupowaniu reprezentacji. Od początku celem jego powrotu miał być drugi weekend maja. Wówczas bowiem "Duma Katalonii" zmierzy się z Realem Madryt.
Raphinha wraca do treningów. Są doniesienia
W hitowym El Clasico nie zagra jednak Lamine Yamal. Hiszpan walczy o to, aby być gotowym na nadchodzący wielkimi krokami mundial. Z kolei sytuacja Raphinhi z dnia na dzień zdaje się poprawiać. W środowy poranek z Barcelony napłynęły kluczowe wieści właśnie ws. Brazylijczyka.
Kataloński "Sport" przekazał, że skrzydłowy lidera tabeli La Liga rozpoczął środową jednostkę treningową razem z kolegami z drużyny. Oprócz niego przygotowania do kolejnego ligowego meczu w grupowym treningu zaczęli także Marc Bernal oraz Andreas Christensen.
Do El Clasico pozostało jeszcze sporo czasu. Hitowy mecz z Realem Madryt zaplanowany jest bowiem na 10 maja. W tym momencie w tabeli ligowej Barcelona ma nad swoim odwiecznym rywalem aż 11 punktów przewagi. Najbliższy mecz "Duma Katalonii" zagra w sobotę 2 maja. Rywalem będzie Osasuna.











