Kuriozalne sceny przed El Clasico, w roli głównej Mbappe. Nie do wiary, czego się dopuścił
Już za kilka dni odbędzie się spotkanie, które mocno polaryzuje kibiców z całego świata - El Clasico. Dla piłkarzy Realu będzie to prawdopodobnie jedynie mecz "o honor", bowiem ich strata punktowa do liderującej w La Lidze Barcelony jest na tym etapie sezonu zbyt duża. Dodatkowo, w ekipie "Królewskich" nie dzieje się za dobrze. Media ujawniły bowiem kuriozalny incydent, mający miejsce podczas treningu "Los Blancos". Jego prowodyrem był Kylian Mbappe.

Losy tegorocznej edycji La Ligi zostały niemalże rozstrzygnięte. Na 4 kolejki przed końcem rozgrywekFC Barcelona posiada bowiem aż 11 punktów przewagi nad Realem Madryt. Przypieczętowanie tytułu mistrzowskiego może odbyć się już podczas nadchodzącego El Clasico, które rozegrane zostanie 10 maja.
Dla "Królewskich" będzie to prawdopodobnie jedynie mecz "o honor". Aby móc włączyć się do walki o tytuł mistrzowski, musieliby oni bowiem pokonać swoich odwiecznych rywali z Katalonii, licząc jednocześnie na ich serię porażek w kolejnych trzech ligowych starciach. Scenariusz ten wydaje się jednak szalenie nieprawdopodobny.
Pomocna nie jest także gęsta atmosfera, panująca obecnie w ekipie ze stolicy Hiszpanii. Wiele mówi się bowiem o różnych niesnaskach pomiędzy gwiazdorami.
Karygodny wybryk Mbappe. Tak potraktował człowieka Arbeloi
Przykładów bardzo ciężkiej sytuacji w Madrycie z dnia na dzień jedynie przybywa. Dziennikarze portalu "The Athletic" ujawnili kolejny incydent, który rzekomo miał miejsce podczas treningu "Królewskich". Jego prowodyrem był jeden z kluczowych zawodników ekipy - Kylian Mbappe.
Francuz miał zdenerwować się na członku sztabu Alvaro Arbeloi, gdy ten odgwizdał mu spalonego podczas gry treningowej. Piłkarz postanowił głośno wyrazić swoją frustrację. Wybrał do tego jednak bardzo karygodną formę. Wedle medialnych doniesień, naubliżał on osobie, która pozbawiła go szans na zdobycie gola. Miało się to spotkać z burzliwym przyjęciem w środowisku madryckiej ekipy. Krytyka spłynęła na samego Mbappe, oraz zarząd ekipy, który nie zareagował odpowiednio na ów wybryk.
Mbappe nie był jednak jedynym zawodnikiem, który "zmącił" i tak bardzo napięte relację wewnątrz madryckiej ekipy. Okazuje się bowiem, że niestosowne zachowanie podczas treningów wykazał także Antonio Rudiger. Niemiecki defensor miał dość mocno pokłócić się z niewymienionym z nazwiska kolegą z drużyny. Po czasie zrozumiał on jednak swój błąd i przeprosił kolegę, a nawet zaprosił całą drużynę, wraz z rodzinami, na wspólny obiad.
Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja w szeregach madryckiej ekipy nie prezentuje się dobrze. Już od dłuższego czasu widać, że kluczowi zawodnicy nie potrafią współgrać ze sobą na boisku, co tylko pogłębia narastający kryzys.












