Koszmar Yamala po El Clasico trwa. W Katalonii biją na alarm. "Operacja"
Po niedzielnym El Clasico pewnie wygranym przez Real Madryt, w Katalonii wzrok skupił się na Lamine Yamalu, który po wielkich zapowiedziach nie sprostał wyzwaniu i zagrał zwyczajnie bardzo słabo. Wedle doniesień hiszpańskich mediów skrzydłowy nie był jednak całkowicie zdrowy, bo wciąż doskwiera mu Pubalgia. Jak się okazuje, zdaniem "Sportu" niebawem może być konieczna operacja.

Lamine Yamal ma za sobą sezon znakomity, który ostatecznie skończył się dla niego potrójnym rozczarowaniem. W rozgrywkach 2024/2025 hiszpański skrzydłowy często w pojedynkę rozstrzygał o losach meczów swojej drużyny, zapewniając kolejne zwycięstwa. Tak było choćby w La Liga.
Rozgrywki ligi hiszpańskiej udało się wygrać, ale w Lidze Mistrzów Barcelona zatrzymała się na półfinale, w którym przegrała po dogrywce z Interem Mediolan. Yamal był motorem napędowym zespołu, ale brakowało mu wówczas tak bardzo potrzebnej wtedy skuteczności pod bramką rywali.
Kłopoty Yamala. Ból nie ustaje, operacja na horyzoncie
Po rozgrywkach klubowych przyszedł czas na walkę o obronę trofeum Ligi Narodów. Hiszpański skrzydłowy buńczucznie zapowiadał swój wielki triumf, który miał przybliżyć go do wymarzonej Złotej Piłki. Hiszpania poległa jednak w finale po rzutach karnych z Portugalią, a sam Yamal został wyłączony z gry przez Nuno Mendesa.
W związku z tym gwiazdor FC Barcelona nie sięgnął także po Złotą Piłkę, ta trafiła w ręce Ousmane Dembele. Sezon 2025/2026 jak na razie nie układa się dla Yamala dobrze. Początek miał imponujący, ale we wrześniu przytrafiła mu się, z pozoru niegroźna kontuzja, która wykluczyła go z gry na dwa tygodnie.
18-latek na boisko już wrócił, ale nie wyglądał ostatnio dobrze. Czarę goryczy przelały wydarzenia około El Clasico. Hiszpan zapowiadał wielki występ, sugerując, że gra z Realem Madryt nie jest dla niego niczym wielkim. Ostatecznie Yamal na Bernabeu "się spalił", a o jego występie mówi się tylko w złych słowach.
Jak się okazuje, wpływ na to mógł mieć dyskomfort, który zdaniem katalońskich mediów wciąż odczuwa. Według dziennika "Sport" sprawa zaczyna być niepokojąca z perspektywy klubu, ale także samego piłkarza. "Lamine Yamal nie planuje obecnie operacji" - w taki rozpoczyna rozważania autor.
"Jeśli za kilka tygodni dolegliwości będą się utrzymywać, wówczas zacznie się rozważać taką możliwość. Przeprowadzono konsultacje zewnętrzne, aby dowiedzieć się, w jaki sposób operacja mogłaby pomóc, ale na razie nic z tego nie wyszło" - dowiadujemy się w dalszej jego części.
Historia Barcelony zna już takie przypadki, gdy decydowano się na leczenie zachowawcze zamiast interwencji chirurgicznej. Najlepszym przykładem tego są Samuel Umtiti oraz Ansu Fati. Obaj unikali operacji kolana i z pewnością nie wyszło im to na dobre. Yamal niedługo może mieć podobny dylemat przy problemach z Pubalgią, a więc zespołem dolegliwości bólowych w okolicy spojenia łonowego.











