Koszmar Barcelony w Madrycie, a to nie koniec. Flick nie wytrzymał. "7:0"
FC Barcelona w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla sensacyjnie przegrała aż 0:4 z Atletico Madryt. Wizyta w stolicy Hiszpanii okazała się nadspodziewanie bolesna. Hansi Flick na konferencji prasowej zachowywał względny spokój, ale wedle hiszpańskich mediów w szatni miało być bardzo gorąco. "Zasługujecie na to, żeby przegrywać 7:0" - miał wykrzyczeć w przerwie spotkania.

FC Barcelona obroniła już jedno z trofeów, które zdobyła w poprzednim sezonie. Mowa rzecz jasna o superpucharze Hiszpanii. "Duma Katalonii" w styczniu w Arabii Saudyjskiej wygrała 3:2 z Realem Madryt. Pozostały jeszcze dwa puchary, które Hansi Flick chciałby wstawić ponownie do gabloty.
Mowa rzecz jasna o tym, który dostaje się za wygraną w rozgrywkach La Liga, a także Pucharze Króla. W obu przypadkach sytuacja wciąż jest otwarta, ale do obrony wygranej w rozgrywkach pucharowych potrzebny będzie wręcz cud. "Blaugrana" bowiem w pierwszym meczu półfinałowym nie dała rady Atletico Madryt.
Flick wybuchł. Cierpliwość się skończyła
Określenie "nie dała rady" w odniesieniu do meczu w Madrycie zdaje się znacznym niedopowiedzeniem. Mistrzowie Hiszpanii polegli bowiem w stolicy Hiszpanii aż 0:4 i w rewanżu na Camp Nou staną przed potwornie trudnym zadaniem. Aby odwrócić losy tego dwumeczu potrzebne będą wydarzenia, które trudno sobie nawet wyobrazić.
Hansi Flick na konferencji prasowej zachowywał pozorny spokój. W szatni oraz po meczu miało być jednak bardzo gorąco. "Hansi Flick był bardzo wściekły w szatni po pierwszej połowie. Bardziej niż kiedykolwiek. Szczególnie krytycznie wypowiadał się o zawodnikach środka pola i linii ataku" - czytamy w relacji "Sportu".
"Zwrócił się do swoich zawodników, wyraźnie zirytowany. Wypowiedział również szczególnie szokujące zdanie, w zdecydowanie nieżyczliwym tonem: Zasługujecie na to, żeby przegrywać 7:0" - dodali dziennikarze, przedstawiając szczegóły tego, jak miał się zachowywać Niemiec.
"Niemiec przed rozpoczęciem treningu udzielił swoim zawodnikom surowej reprymendy. Hansi jasno wyraził swoje stanowisko, mówiąc swoim zawodnikom, że w pierwszej połowie wyglądali na drużynę bez ducha, bez intensywności i bez chęci rywalizacji, w porównaniu z występem Los Colchoneros. Flick nie przebierał w słowach i powiedział, że obraz z pierwszej połowy nie jest godny drużyny" - dodano w "Mundo Deportivo".











