Koniec cierpliwości do Szczęsnego. Padły ostre słowa. "Nie interesuje mnie"
Wojciech Szczęsny w doliczonym czasie gry meczu z Clubem Brugge był faulowany, przez co VAR wycofał gola na wagę zwycięstwa dla belgijskiego zespołu, ale decyzja Polaka o gierce w bliskim kontakcie z rywalem przy wyniku 3:3 przez wielu obserwatorów nie została odebrana dobrze. Gerard Romero ostro wypowiedział się o postawie naszego rodaka. - Nie może być bramkarzem dla Barcelony - powiedział na swoim kanale na Twitchu.

W 92. minucie środowego meczu Club Brugge - FC Barcelona trybuny Jan Breydel Stadium oszalały po raz czwarty. Wojciech Szczęsny wdał się w gierkę na małej przestrzeni z pressującym Romeo Vermantem. Polak nie zdecydował się na wybicie piłki w pierwszym tempie, lecz przesunięcie piłki podeszwą w odwrotnym kierunku. Belg wyczuł jego intencje i wpakował futbolówkę do siatki. Wynik 4:3 nie utrzymał się jednak długo, bo gola wycofał VAR, napastnik delikatnie faulował Polaka.
Mimo że nie można było mówić o wielkiej kontrowersji, to niektórzy uznali takie zachowanie boiskowe naszego rodaka za nieodpowiedzialne. W tym gronie jest znany hiszpański dziennikarz i streamer Gerard Romero, który w przeszłości - gdy w zarządzie "Dumy Katalonii" był jeszcze Jordi Cruyff - był bardzo dobrym źródłem w temacie transferów drużyny z Camp Nou.
Zabrał głos na temat całej sytuacji na swoim kanale na Twitchu. Był bardzo ostry.
Przepraszam bardzo, ale nie zejdę ze statku mówiącego, że Szczęsny nie może być bramkarzem dla Barcelony
Gerard Romero nie jest zwolennikiem Szczęsnego. Powrót Garcii coraz bliżej
- Nie chodzi tylko o tę sytuację, tylko o wszystkie ostatnie spotkania. Nie interesuje mnie to, że powiecie, że ratował zespół w El Clasico. To był jeden z dwunastu meczów (Szczęsny zagrał w tym sezonie, póki co osiem - red.) - powiedział Romero, zwracając się do swoich współpracowników podczas specjalnego programu z udziałem fanów w Casino Barcelona.
Podczas komentowania meczu nazwał w pierwszej chwili zagranie Szczęsnego "olbrzymim błędem".
Zapewne nie może doczekać się powrotu między słupki Joana Garcii, ale były zawodnik Espanyolu jeszcze nie doszedł do pełni rytmu. Możliwe, że kibice zobaczą go w akcji w końcówce listopada. To właśnie on jest jedynym golkiperem "Blaugrany", który zachował czyste konto w tym sezonie. Stało się tak przy trzech z siedmiu spotkań. Szczęsny wciąż czeka na "zero z tyłu", choć to wynika w dużej mierze z problemów w pressingu, które w połączeniu z wciąż ustawioną wysoką linią obrony są wodą na młyn na kontrataki oponentów.













