Konflikt w szatni Realu Madryt. Wściekły trener odsunął piłkarza. Niewybaczalne zachowanie
W hiszpańskiej prasie aktualnie bardzo głośno jest o konflikcie, który wybuchł w szatni Realu Madryt. Wszysto jako pierwsza opisała stołeczna "Marca". Alvaro Arbeloa wściekł się na zachowanie jednego ze swoich podopiecznych. Napięcie między trenerem a zawodnikiem rosło, aż w końcu doszło do przeprosin przed kolegami z drużyny. Nie sprawily one jednak, że skonfliktowany z menedżerem piłkarz wrócił do gry.

Sytuacja jednego z piłkarzy Realu Madryt stała się bardzo trudna. Zawodnik popadł w konflikt z Alvaro Arbeloą. Zarzuca mu się, że "przez niego" Antonio Rudiger musiał zagrać w meczu, w którym planował odpocząć. W tle słychać o zarzutach dotyczących nocnego życia owego piłkarza "Los Blancos".
Mowa o Raulu Asencio, który do tej pory postrzegany był przecież jako przykład poświęcenia dla drużyny. To właśnie on łatał bowiem luki powstałe w formacji defensywnej Realu Madryt i grał mimo pęknięcia kości piszczelowej, kierując się dobrem zespołu.
Piłkarz wściekł się na decyzję Arbeloi. Postanowił mu to "wygarnąć"
Raul Asencio w meczu z Benfiką (w Lidze Mistrzów) nabawił się mocnego stłuczenia odcinka szyjnego. Mimo urazu "zacisnął zęby" i wystąpił w spotkaniu przeciwko Celcie Vigo, które Real Madryt wygrał.
Asencio był zdania, że za takie poświęcenie należy mu się nagroda w postaci miejsca w wyściowym składzie na mecz z Manchesterem City. Alvaro Arbeloa postawił jednak na Deana Huijsena, a Asencio został posadzony na ławce. Ta decyzja hispańskiemu obrońcy bardzo się nie spodobała. Swoją złość postanowił wyperswadować trenerowi osobiście.
Kilka dni później wydarzyło się coś, co spowodowało wzrost napięcia między Asencio a Arbeloą. Trener chciał bowiem wystawić Hiszpana w meczu z Elche po to, aby Antonio Rudiger przed rewanżowym meczem z Manchesterem City mógł odpocząć - jak wiadomo, Rudiger ma problemy z kolanami i musi bardzo racjonalnie zarządzać swoimi siłami.
W dniu meczu z Elche Raul Asencio pojawił się w gabinecie Arbeloi w towarzystwie lekarza i powiedział, że odczuwa dyskomfort mięśniowy i nie jest w stanie zagrać. Ta sytuacja miała rozwścieczyć Arbeloę, ale także samego Rudigera, który ostatecznie musiał zagrać w meczu z Elche.
Arbeloa nie przebaczył Asencio? Hiszpan nadal nie gra
Śledząc poczynania Raula Asencio z ostatnich dni można zauważyć, że nie poleciał on na rewanż do Manchesteru i nie znalazł się w kadrze meczowej na spotkanie z Atletico Madryt. Wszystko dlatego, że nie przeprosił drużyny za zakwestionowanie decyzji trenera o posadzeniu go na ławce w meczu z City w Madrycie.
Raul Asencio najwyraźniej uznał, że to droga donikąd. Że w tym konflikcie jest na straconej pozycji. W końcu przeprosił Alvaro Arbeloę, ale to trenerowi nie wystarczyło. Zażądał, żeby Asencio zrobił to przed całą szatnią. Środkowy obrońća Realu Madryt ugiął się pod tym żądaniem i zrobił to. Mimo to w meczach z RCD Mallorca i Bayernem Monachium nie podniósł sie z ławki rezerwowych.
"Marca" informuje, że w tle pozostaje kwestia nocnego życia Raula Asencio, która także stanowi problem dla klubu i podważa profesjonalizm piłkarza.
Wygląda na to, że w obliczu powrotu do gry Edera Militao, przyszłość Raula Asencio w Realu Madryt, przynajmniej na ten moment, nie wygląda zbyt perspektywicznie.














