Kompromitacja Barcelony, teraz takie wieści. Chodzi o kolegę Lewandowskiego. To niemal pewne
12 lutego FC Barcelona doznała druzgocącej klęski, która na długo zapadnie w pamięci całego piłkarskiego świata. W uniknięciu blamażu z Atletico nie pomogły liczne absencje kluczowych zawodników Hansiego Flicka. Jednym z wielkich nieobecnych był tego dnia Raphinha. Brazylijski skrzydowy zmaga się ze skutkami kolejnego urazu. Tuż po historycznym spotkaniu hiszpańskie media przekazały nowe informacje ws. stanu zdrowia gwiazdora "Blaugrany".

FC Barcelona przystąpiła do arcytrudnego półfinału Pucharu Króla w niepełnym składzie. W meczu przeciwko Atletico Madryt Hansi Flick nie mógł wystawić bowiem takich piłkarzy jak: Gavi, Pedri, Raphinha czy Marcus Rashford. Braki kadrowe bardzo boleśnie odbiły się na dyspozycji zespołu.
Barcelona była kompletnie bezradna w starciu z "Materacami". W pierwszej połowie meczu podopieczni Diego Simeone nie mieli cienia litości dla pokiereszowanych rywali. Do szatni zeszli oni z historycznym czterobramkowym prowadzeniem. Tak dramatycznego rezultatu fani "Dumy Katalonii" prawdopodobnie nie doświadczyli nigdy.
Robert Lewandowski i spółka musieli tego dnia przełknąć gorycz bezprecedensowej porażki. Po spotkaniu z Atletico na drużynę czekała jednak ważna informacja, która może na dłuższą metę okazać się przysłowiowym światełkiem w tunelu.
Nowe doniesienia ws. stanu zdrowia Raphinhii. Hiszpańskie media potwierdzają
W obecnym sezonie Raphinha stał się niekwestionowanym "mózgiem" katalońskiej ekipy. To on symbolicznie przyjął na siebie ciężar odpowiedzialności, kiedy wyraźne załamanie przechodził jakiś czas temu Hansi Flick. Było to odczuwalne również na boiskach. W obecnym sezonie brazylijski gwiazdor zanotował bowiem 13 goli oraz 5 asyst w 22 rozegranych spotkaniach. Nie mógł on jednak wziąć udziału w starciu z Atletico, bowiem ponownie nabawił się urazu uda.
Tuż po zakończeniu feralnego meczu hiszpański portal "MARCA" przekazał najnowsze informacje ws. stanu zdrowia Raphinhii. Okazuje się, że jest on bardzo blisko powrotu do normalnego trybu treningowego. Hiszpańscy dziennikarze przekazali, że już teraz piłkarz bierze udział w niektórych ćwiczeniach grupowych, natomiast ukończenie pełnej jednostki treningowej przewidywane jest na sobotni trening drużyny (14 lutego).
Kiedy można się więc spodziewać powrotu Raphinhii? Na to pytanie dziennikarze z Półwyspu Iberyjskiego również udzielili odpowiedzi. Ze zdobytych przez nich informacji wynika, że gwiazdor "Dumy Katalonii" może pojawić się w szerokim składzie już podczas meczu z Gironą (16 lutego). Dla zespołu, który nie tak dawno temu zaliczył historyczny blamaż, z pewnością będzie to bardzo pozytywny bodziec.








![La Liga: Real Madryt - Elche. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MH5539VPU7DCJ-C401.webp)



